facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2012 - czerwiec
TAKA NASZA CODZIENNOŚĆ

mama Ania

strona: 15



Po wieczornej kąpieli przed lustrem rozczesuję Sewerynowi włosy. Nie jest łatwo, bo włosy coraz dłuższe. Im mocniejsze pociągnięcie grzebieniem, tym bardziej Seweryn zaciska zęby, żeby nie pisnąć ani słowa. Sprawa fryzury zaczęła się chyba trochę ponad rok temu, kiedy to na hasło: „chyba czas obciąć włosy panowie” padło weto. Okazało się, że kolega Seweryna ma długie włosy, więc on też chciałby takie. W sumie nie mam nic przeciwko. Wolę zachować możliwość stanowczego sprzeciwu na ważniejszą okazję. Ojciec rodziny podziela mój pogląd w tej sprawie, więc rozpoczęliśmy hodowlę włosów.
Babcia Danka prowadzi kampanię przeciwko. Przy każdej możliwej okazji wspomina o nożyczkach. Chyba zapomniała już, jak jej kolegów z ogólniaka nauczyciele ganiali po ulicach z nożyczkami... Być może to dlatego, że długość a’la Beatles mamy już za sobą.
Ja sama, jeszcze do niedawna, byłam przekonana, że ze trzy razy pociągnę mocniej grzebieniem i maszynka do obcinania pójdzie w ruch i to na prośbę samego zainteresowanego. Ale okazuje się, że prawdziwy z niego twardziel. Włosy rosną, grzebień ma się dobrze, temat nożyczek nie podlega negocjacjom.
Układ jest prosty: o włosy trzeba dbać, myć i czesać, w przeciwnym razie powrót do poprzedniej fryzury zagwarantowany. Starsze ciocie głośno i na przekór dopatrują się podobieństwa do dziewczynki, młodsze – podobieństwa do norweskich snowboardzistów. Pierwsze uwagi Seweryn puszcza mimo uszu, na dźwięk tych drugich oczy mu błyszczą.
A mnie tylko irytuje, że niepokojąco szybko znika mi odżywka do włosów. Jeszcze jakieś siedem centymetrów i zacznę mu odciągać z kieszonkowego procent od jej wartości.