facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
O ustanie pandemii corona wirusa
Staszek
2020-05-29 10:06:03
W intencji wszystkich MAM
Ala
2020-05-29 10:04:41
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Strach
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2006 - październik
LIST PRZEŁOŻONEGO GENERALNEGO - Pokonywać trudności

ks. Pascual Chávez SDB - IX następca księdza Bosko

strona: 2



Wszyscy chcą być szczęśliwi. Ale życie nie oszczędza niepokojów, porażek, klęsk. Nawet najszczęśliwsze rodziny doświadczają trudności i łez.

Niemało wydarzeń zagraża spokojowi i zabija nadzieję rodziny: przemoc, utrata pracy, niewierność, depresja, separacja, choroba… Słowem kluczem jest w tych przypadkach „wyjść z tunelu”, co może oznaczać – wzrastać. Nie powinno dziwić – trudności mogą wzmocnić, formować. Okresy kryzysów destabilizują i napełniają smutkiem, ale jeśli rodzina pozostaje zjednoczona, może zreorganizować się i na nowo rozpocząć drogę. Być silnym w przeciwnościach oznacza nie dać się zapędzić w ślepy róg, podejmować decyzje, kiedy wydaje się, że nic się nie da zrobić, próbować z innej strony.

Najlepszą gwarancją jest komunikacja, która opiera się na wspólnej pracy, szacunku, współpracy i równości. Kiedy problem jest postawiony na forum rodziny, znajduje się też i rozwiązanie. Wychowanie polega właśnie na takim ukształtowaniu osoby, by była zdolna pokonywać trudności, które niesie ze sobą życie. Rodzice wiedzą, że nie mogą ochraniać dzieci w nieskończoność, muszą zatem reagować w dwojaki sposób. Jeden polega na bezwarunkowej solidarności – Cokolwiek się stanie jesteśmy obok ciebie. Ta postawa oznacza uczenie dzieci pokonywania trudności. I znaczy poczucie, że rodzina jest miejscem, które daje narzędzia do podejmowania wyzwań i rozpoczynania od nowa. Bez rodziny nie da się pokonać kryzysów. Drugi sposób polega na ćwiczeniu dzieci w dobrej, konstruktywnej dyscyplinie, pomagając im zrozumieć sens ograniczeń. Wszelkie kryzysy ukrywają ograniczenia wynikające z naszej słabej i niedoskonałej natury. Dzieci ćwiczą się do życia poprzez umotywowane „nie” rodziców. „Nie” uczy bycia silnym. Jeśli rodzice zaspokajają każdy kaprys dzieci, te rosną niezdolne do radzenia sobie z rozczarowaniami. Rodzice, którzy starają się oszczędzić dzieciom wszelkich cierpień mogliby pozbawić je okazji rozwinięcia narzędzi obrony przed trudnościami. Ograniczenia pomagają dzieciom rozwijać własne możliwości.

Jedna forma kryzysu jest szczególnie niszczycielska. Dziś separacje i rozwody są uważane za normalny sposób położenia kresu niesatysfakcjonującym relacjom. Tysiące osób rocznie popełniają zabójstwa lub samobójstwa, ale setki tysięcy wybierają rozwód lub separację. Od kilku lat w niektórych krajach rozpada się ponad 50 procent małżeństw. Niektórzy mają za sobą dwa lub trzy rozwody. Nasze społeczeństwa można by nazwać „jednorazowego użytku”. Żywność jest pakowana, tak by ją było można łatwo wyrzucić. Samochody i artykuły gospodarstwa domowego są projektowane tak, by szybko kończyły żywotność i były zastępowane następnymi. Wyrzuca się niemodne meble. Relacje w biznesie są utrzymywane dopóki są produktywne. Nawet „niepożądane” ciąże są obiektem „usuwania”. Nie jest zatem niespodzianką, że również małżeństwo przyjęło się uważać za „jednorazowego użytku” – użyj i wyrzuć. Jeśli bycie razem nie daje już szczęścia, najłatwiej pozbyć się małżeńskich okowów, by „zacząć życie od nowa”. Jednak fakt ten nie jest obojętny dla dzieci ani, wbrew temu, co twierdzi wielu, „normalny”. Każde rozejście boleśnie uderza w ich świat emocjonalny. Czują się opuszczone przez tych, którzy wydali ich na świat, w jednym momencie tracą prawie wszystkie punkty oparcia. Nigdy nie będą już widzieć miłości, małżeństwa, relacji między płciami tak jak dotychczas. Z domu zbudowanego na skale, przeprowadzają się do domu zbudowanego na piasku i przeżywają rozejście się rodziców jako ogromną niesprawiedliwość.

Wiara daje perspektywę całkowicie inną. Nawrócenie – z łaską Bożą osoby mogą zmienić się nawet radykalnie. Nadzieja – niezniszczalna siła tych, którzy wiedzą, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego”. Miłość – najważniejsza broń. Problemem wielu małżonków jest to, że uważają miłość za uczucie. A miłość to coś dużo więcej, miłość jest działaniem. Złota zasada ewangeliczna mówi: cokolwiek chcielibyście, aby ludzie wam czynili i wy im czyńcie. To definicja miłości. Fakt, że miłość jest działaniem bardziej niż uczuciem oznacza, że jest możliwe kochać współmałżonka, kiedy nie doświadcza się silnych emocji. Z działania może narodzić się uczucie. To z tego powodu św. Paweł w pierwszym wieku pisał zwracając się do małżonków: miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie. Na koniec – ofiara. To ostateczny wymiar miłości, który pozwala wzrastać aż po dotknięcie nieba.