facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2006 - kwiecień
MISJE - Dom Animacji Misyjnej

Katarzyna Dumańska – SWM „Młodzi Światu”

strona: 21



We wrześniu 2005 r. Salezjański Wolontariat Misyjny Młodzi Światu w Krakowie zamienił trzy małe pokoiki na poddaszu na trzypiętrową kamienicę, w której znalazły miejsca biura, pokoje gościnne dla misjonarzy i zaplecze do organizowania spotkań misyjnych. Dom, w którym co jakiś czas rozpoczynają się i kończą kolejne remonty, przemeblowania, w którym toczy się praca i życie wolontariuszy i który przez te kilka miesięcy roboczo był nazywany po prostu ,,domem wolontariatu”, cierpliwie czekał na otrzymanie imienia i błogosławieństwo. I doczekał się!

3 lutego br. ks. Albert van Hecke, salezjański radca regionalny Europy Północnej, poświęcił nasz dom, nadając mu status Domu Animacji Misyjnej, oddając go i pracujące w nim osoby pod opiekę Matusi Małgorzaty, matki księdza Bosko.

Matusia Małgorzata, jak zwykli ją nazywać salezjanie, była skromną, dobrą i mądrą kobietą, po śmierci męża samotnie wychowującą trójkę chłopców w niezwykle ciężkich dla północnych Włoch czasach. Jej siła i dobroć, oparte na niezwykłym zawierzeniu Bogu w codzienności, wywarły ogromny wpływ na życie księdza Bosko, który właśnie od swojej matki uczył się wychowywania. Od niej zaczerpnął choćby wieczorne, słówko, na dobranoc, które do dziś można usłyszeć w placówkach salezjańskich. Mamy nadzieję, że w tym roku dobiegnie końca proces beatyfikacyjny Matusi Małgorzaty i cały Kościół będzie mógł czcić ją jako błogosławioną.

Na zakończenie uroczystego poświęcenia domu ks. radca Van Hecke życzył, by nikt nie wyszedł z niego bez dobrego słowa, co wolontariusze każdego dnia starają się wprowadzać w życie.