facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Proszę o modlitwę o uratowanie małżeństwa Anny i Jacka.
Anna
2020-01-09 16:32:06
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2006 - luty
MISJE - Salezjańskie marzenie o nowym Sudanie

Katarzyna Dumańska

strona: 20



Każdego roku misyjne wysiłki całej Rodziny Salezjańskiej w szczególny sposób koncentrują się na jednym wybranym kraju. W ubiegłym roku była to Mongolia - od VII wieku nieustanne pole pracy wielu misjonarzy i zgromadzeń zakonnych. Rok 2006 upłynie pod znakiem Sudanu, który przy okazji obchodów Dnia Misji Salezjańskich ksiądz generał Pascual Chavez ogłosił Salezjańską Misją Roku 2006.


W tym roku wybraliśmy Sudan, kraj, który przez 21 lat był dręczony przez wojnę, a dziś z nadzieją dostrzega przed sobą perspektywę pokoju – napisał w liście do salezjanów i członków Rodziny Salezjańskiej ksiądz generał. – Nasz projekt ma polegać na współpracy w odbudowie po tym długotrwałym nieszczęściu, które przyniosło wiele zniszczeń.

Sudan jest największym krajem Afryki, jego nazwa znaczy ziemia czarnych, ale w rzeczywistości jest on o wiele bardziej zróżnicowany ludnościowo, niż wynikałoby to z tej definicji. Zamieszkiwany jest przez dwie główne kultury: arabsko-muzułmańską oraz murzyńską, chrześcijańsko-animistyczną. Ten podział, który bardzo wyraźnie zaznaczył się też na mapie geograficznej kraju, dzieląc go na nacjonalistyczną, arabską i islamską północ oraz czarne, chrześcijańsko-animistyczne południe, zorganizowane przeważnie na wzór struktur plemiennych, stał się zarzewiem konfliktu, który trwił Sudan przez długie lata. Krwawa wojna pomiędzy północnym rządem Chartumu, a rebeliantami Sudańskiej Ludowej Armii Wyzwoleńczej, żądającymi niepodległości dla południowych regionów kraju, zakończyła się dopiero w 2005 r. 9 stycznia podpisano w Nairobii porozumienie pokojowe, zapewniające 6 lat rządów tymczasowych, podczas których Południe będzie miało zagwarantowaną szeroką autonomię. Okres ten zakończy referendum, w którym mieszkańcy Południa sami zadecydują, czy oddzielić się od reszty Sudanu, czy nie.

Południe Sudanu potrzebuje odbudowy. Oprócz gorzkich owoców wojny w postaci zniszczeń i śmierci tysięcy Sudańczyków, innymi problemami są tu brak infrastruktury, opieki zdrowotnej i szkolnictwa. Północ, choć nie została zniszczona, musi sobie radzić z setkami tysięcy uchodźców z Południa, zdeterminowanych, by pozostać na ziemi, która udzieliła im schronienia, nieposiadających przy tym nawet tego, co najniezbędniejsze dla godnego życia.

Sudan stanowi dziś wielkie wyzwanie, a jednocześnie ogromną możliwość, by ukazać humanistyczny wymiar chrześcijaństwa, Kościoła, Rodziny Salezjańskiej – podkreśla ksiądz generał w swoim liście.

Dziś salezjanie obecni są w dwóch miejscach na południu Sudanu. Prowadzą Szkołę Techniczną w El-Obejd i drugą w Chartumie, w powierzonej im parafii. Córki Maryi Wspomożycielki działają także w dwóch miejscach: w Chartumie i Wau, ściśle współpracując z salezjanami. W ramach ogłoszonego Projektu Nowy Sudan, salezjanie będą się starali wzmocnić i rozwinąć swoją obecność i działalność na terenie kraju, przez to jak najbardziej ułatwić biednej młodzieży, bez względu na dzielące ją różnice, dostęp do edukacji i kształcenia zawodowego, opartego jednocześnie na wartościach chrześcijańskich. Realizacja tego projektu jest oczywiście uzależniona m.in. od możliwości zaangażowana wystarczającej liczby osób, przygotowania kulturowego uczestników projektu, odpowiedniego zaplanowania priorytetów, dostępności środków materialnych.

Do procesu odbudowy może przyczynić się każdy: poprzez modlitwę, wsparcie finansowe i wolontariat – twierdzi ks. Francis Alencherry, Radca Generalny ds. Misji. – Wszystko to brzmi naprawdę jak marzenie i aż chce się zapytać, kiedy będzie możliwa jego realizacja. Jednak my, dzieci marzyciela, którego marzenia w dużej części już się spełniły, wierzymy, że nie jest też daleki dzień, gdy „Salezjańskie Marzenie o Nowym Sudanie” stanie się rzeczywistością.