facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Proszę o modlitwę o uratowanie małżeństwa Anny i Jacka.
Anna
2020-01-09 16:32:06
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2006 - styczeń
WYZWANIA

ks. Andrzej Godyń SDB

strona: 3



Kryzys szkoły jako instytucji wychowawczej (a nie tylko dostarczającej wiedzy) jest także najlepszym odzwierciedleniem kryzysu cywilizacyjnego Europy (a zatem i Polski). Kiedy Napoleon zapytał oficera artylerii dlaczego armaty nie strzelają, usłyszał: „Powody są trzy. Po pierwsze – nie mamy armat...” Ta anegdotka coraz lepiej oddaje najważniejszy problem tak szkolnictwa jak i całej naszej cywilizacji – coraz mniejszą liczbę dzieci. Teoretycznie można się cieszyć, że jak nie będzie dzieci, to i problemy wychowawcze się rozwiążą, ale żart jest z gatunku czarnego humoru.

Bardzo poważny przejaw tego kryzysu – to także stosunek do wartości. Aby móc stawiać wychowankom cele do zrealizowania, trzeba pokazać wartości, dla których warto podejmować trud, żyć a czasem nawet oddać życie. Szkoła przestaje wychowywać, kiedy jej środowisko: kuratorzy, dyrekcja, nauczyciele, rodzice – boją się przyznać, że w coś wierzą. I nie chodzi tylko o sprawy wielkie: wiarę w Boga, patriotyzm czy honor, ale o także o te bardzo przyziemne – dobroć, miłość bliźniego, altruizm, szacunek dla starszych, grzeczność, kulturę języka. Wbrew pozorom, młodzież jest bardzo spragniona wartości. Jeśli nie dostanie ich w formie krystalicznej, wypełni lukę tym, co proponują media, rówieśnicy, sekty czy inni pseudoprorocy niebezpiecznych ideologii.

Popularność szkół katolickich bierze się z nadziei rodziców, że będą one nie tylko tłocznią wiedzy, ale przede wszystkim instytucją wychowawczą. W tradycji salezjańskiej gwarantem tego jest stosowanie opracowanego jeszcze przez św. Jana Bosko systemu zapobiegawczego. Ciekawostką jest fakt, że nawet rodzice, których życie i światopogląd pozostaje dalekie od nauczania Kościoła, w chwili wyboru szkoły dla syna lub córki często decydują się na szkołę katolicką. Wiedzą, że dobro ich własnych dzieci mogą zapewnić tylko, ci którzy w dobro wierzą.