facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Proszę o modlitwę o uratowanie małżeństwa Anny i Jacka.
Anna
2020-01-09 16:32:06
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2006 - styczeń
W ANEGDOCIE - Nowy zwyczaj

riflen

strona: 17



Ks. Stanisław znany był z poczucia humoru. Większość jednak sytuacji wywołującej uśmiech i radość u innych były w ogóle nie zamierzone ani wyreżyserowane. Stanowiło to naturalne historie, które do dnia dzisiejszego opowiadają salezjanie. Oto jedna z nich.

Ks. Stanisław został mianowany proboszczem w małej parafii. Dzień objęcia tego zaszczytnego i odpowiedzialnego urzędu wyglądał bardzo uroczyście. Sam bohater czuł się bardzo stremowany i zażenowany nowym wyzwaniem jakie przyszło mu spełniać w życiu. Procesja z nowym proboszczem zbliżyła się do drzwi kościoła. Tutaj czekali na bohatera przedstawiciele rady parafialnej i koła gospodyń wiejskich by powitać kapłana chlebem i solą.

Ks. Stanisław wziął chleb i stanął z nim bezradny nie wiedząc co ma dalej robić. Inni kapłani doświadczeni już stażem i takimi przeżyciami podpowiadają z boku: „Pocałuj Stasiu, pocałuj”. Ks. Stanisław nie wiele myśląc wycałował przedstawicielki gospodyń wiejskich, ustanawiając tym samym nowy zwyczaj zachowywania się w tak rytualnych ceremoniach.