facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2006 - marzec
DUCHOWOŚĆ - Radość dawania

ks. Andrzej

strona: 22



Miłość wyraża się w darze. Od imieninowych i urodzinowych małych podarunków aż po ofiarę z własnego życia. Bóg jest Miłością – daje nam wszystko: świat, życie, miłość, a na końcu w Swoim Synu daje nam Siebie aż do śmieci. Dawca życia daje za nas życie.

Do miłości się dojrzewa – najpierw dajemy z tego, co nam zbywa, dajemy tym, których kochamy, dajemy tym, którzy nam zwrócą, dajemy, aby otrzymać. Żeby nauczyć się miłości, najpierw trzeba ją otrzymać. Dzieciństwo jest czasem otrzymywania. Potem uczymy się dzielenia i wdzięczności za to, co otrzymujemy. W miarę upływu lat proporcje brania i dawania zmieniają się. Człowiek staje się dorosły w chwili podjęcia decyzji – czas na mnie. Teraz ja chcę dawać.

Człowiek niedojrzały pozostaje nieszczęśliwy – nigdy nie nasyca go to, co otrzymuje. Wciąż chce więcej, wciąż widzi nie to, co otrzymał, ale to, czego jeszcze nie ma. Jego nieszczęście bierze się na ogół z historii życia, w której zabrakło miłości, ale jest też wyborem użalania się nad własnym losem. Recepta jest i prosta, i niełatwa – są nią słowa Jezusa, że więcej radości jest w dawaniu, aniżeli w braniu. Kto nauczy się czerpać radość z kochania, a nie z bycia kochanym, zawsze będzie mógł być szczęśliwy.

Dar powinien być ofiarowany w wolności – radosnego dawcę Bóg miłuje, ale do wolności daru także się dojrzewa. Bo miłość źle pojęta może być ucieczką od siebie, nieumiejętnością pogodzenia się ze sobą, próbą zaskarbienia przychylności, manipulacją. Źle wyrażona może być szkodliwa. Miłość dojrzała wybiera najbiedniejszych, najbardziej potrzebujących i tych, którzy nie są w stanie jej zauważyć, docenić i oddać. Miłość święta wybiera nawet nieprzyjaciół. Miłość Boża daje się za nich ukrzyżować.