facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2006 - marzec
Z ŻYCIA BŁOGOSŁAWIONYCH ORATORIANÓW

*

strona: 17



Dwóch z pięciu błogosławionych wychowanków salezjańskiego oratorium przy ul. Wronieckiej w Poznaniu urodziło się w Niemczech. Edward Klinik urodził się 21 lipca 1919 r. w Bochum (po kądzieli miał niemieckich przodków – mama pochodziła z domu Schreiber), a Franciszek Kęsy 13 listopada 1920 r. w Berlinie. W początkach XIX w. w zaborze pruskim wyjazdy Polaków do pracy na teren Niemiec były bardzo częste, co stanowiło przedmiot niepokoju polskich organizacji działających na terenie Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Wpływ ich agitacji powodował, że wiele polskich rodzin zdecydowało się wrócić po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Tak też uczyniły rodziny Kliników i Kęsych wkrótce po narodzinach Edwarda i Franciszka. Dzięki miejscu urodzenia na terenie Rzeszy Niemieckiej po aresztowaniu obaj mogli starać się o uzyskanie, mogącego uratować im życie, statusu Volksdeutcha, z czego jednak nie chcieli skorzystać.