facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Strach
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2006 - lipiec/sierpień
WYCHOWANIE. Powołanie matki

Ewa Rozkrut

strona: 7



Mimo ciężkiej pracy, jaką wykonywały ówczesne kobiety, Maryja, Matka Jezusa znajdowała czas dla dziecka, ponieważ zwyczajnie jej na tym zależało. Z pewnością postąpiłaby tak samo, gdyby to był syn zwykłego człowieka, a nie Boga. Wszystko, cały zgiełk, wyścig po władzę, po uznanie, po miłość, zostawiła na dalszym planie. Nie musiała o to zabiegać, gdyż podarowała siebie Bożemu Synowi, a w konsekwencji nam wszystkim. Wiedziała, że Bóg wskaże jej zadania i wyznaczy drogę, którą powinna kroczyć. Niełatwo ją naśladować. O własnych siłach jest to niemożliwe.
Bóg, powierzając kobiecie Zbawiciela, wyznaczył jej niezwykłą rolę w dziejach świata. Wskazał Pannę z Nazaretu i chciał, by dbała o Jego Syna już w swoim łonie, urodziła Go, karmiła i towarzyszyła Mu podczas ziemskiego życia. Nie ma ważniejszego przesłania dla ludzkości niż przekazywanie życia, aby mogły istnieć kolejne pokolenia. Mimo iż te zadania wyróżniają naszą płeć, stały się dziś niepopularne i zostały zepchnięte na margines.
Nowoczesne kobiety w zupełnie inny sposób realizują swoje powołanie, nie zamierzają poprzestawać wyłącznie na rodzeniu dzieci, ich wychowywaniu, życiu w cieniu męża. Obowiązki domowe powierzają innym, ponieważ zabierają sporo czasu, nie pozwalając na pełny rozwój zawodowy, intelektualny. Samodzielnie kierują swoim życiem, podporządkowują sobie otaczającą rzeczywistość, oczekują uznania, podziwu. Mężczyźni również mają takie pragnienia. Oczywiście nie ma w tym nic złego, choć niewątpliwie koncentrowanie się wyłącznie na swoich ambicjach wprowadza chaos.
Dlaczego tak trudno zharmonizować życie rodzinne oparte na wartościach z wyzwaniami, jakie niesie świat? Może dlatego, że ludzie zapominają o wolności podarowanej przez Boga, potrzebnej do zrealizowania swoich zamierzeń, zapominają o kobiecości, o męskości, o sile płynącej z obdarowywania miłością innych? Ścigamy się z czasem, odkrywamy nowe technologie, pomagamy głodnym w Afryce, niesiemy im Dobrą Nowinę. Usprawiedliwiamy swój styl życia przed sobą oraz innymi.
A nasze życie ucieka, nie zauważamy, kiedy dorastają dzieci, nie znamy ich przyjaciół, nie wiemy, co przeżywają. Zwalniamy sporadycznie, może podczas Eucharystii, choroby albo innych sytuacji losowych. Na szczęście co jakiś czas zauważamy absurdalność tej gonitwy i może wtedy warto zamienić ją na harmonię, która nie przeszkadza w realizowaniu marzeń, aspiracji, projektów zawodowych, ale przeciwnie – ubogaca je. Jak to zrobić? Od czego zacząć? Od chwili zadumy. Proponuję zatrzymać się choćby na krótko przy kobiecie, którą wybrał Bóg spośród wielu tego świata na Matkę Swojego Syna. Święta Panna przez cały czas skupiona jest na Jezusie.
To jest dla nas wzór.