facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
za Piotra i Pawła o odnalezienie Boga w życiu i kroczenie Jego drogą, oraz za Kamilę i Dominikę
Ewa
2019-09-30 10:16:28
O łaskę nawrócenia dla moich chrześnic Marty i Marlenki oraz Pauliny
Mirosława
2019-09-30 10:15:38
Dziekuje za laski jakie otrzymala moja mama, Panie prosze laske uzdrowienia dla mojej mamy, jej chorego serca, oczu, reumatoidalnego zapalenia stawow, upros uzdrowienie relacji w domu, MB Gidelska pomoz mojej mamie
Wieslawa
2019-09-26 13:47:34
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2005 - maj
WSPOMNIENIE - str. 14

*

strona: 14



Nasz Papież


Jan Paweł II był od początku obecny w moim życiu. Imponowała mi zawsze Jego otwartość na wszystkich ludzi i odwaga. Ksiądz Bosko mówił, że dla osiągnięcia świętości potrzebna jest cnota odwagi. Jan Paweł II tę odwagę czerpał z Jezusa Chrystusa, który zawsze głosił prawdę. Papież szedł z nami tak, jak Jezus z uczniami do Emaus. Mimo naszych obaw, wątpliwości, smutków i zniechęcenia, On z nami szedł i wyjaśniał nam pisma.

Teraz, kiedy Jan Paweł II odszedł do domu Ojca nasuwają się różne refleksje. Przychodzą mi na myśl słowa Papieża wypowiedziane u progu pontyfikatu na Placu Zwycięstwa w Warszawie: Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi. Teraz na naszych oczach dokonuje się Zesłanie Ducha Świętego. Nie można inaczej wyjaśnić tego, co się w tych dniach dzieje na całym świecie. Cały świat się modli, i wierzący, i niewierzący oddają hołd zastępcy Jezusa Chrystusa. Ojciec Święty zostawił całemu światu ogromną spuściznę. Szczególnie jednak my Polacy jesteśmy zobowiązani nieść to dziedzictwo, największego syna polskiej ziemi – naszego Papieża.

kl. Paweł Żurawiński SDB



Ostatnie błogosławieństwo


Ojciec Święty Jan Paweł II był moim autorytetem od najmłodszych lat. Poprzez kolejne lata mojego życia starałem się poznawać Jego nauczanie. Jednak ostatnie „niesłyszalne” błogosławieństwo Urbi et Orbi jeszcze bardziej zmobilizowało mnie do tego. Teraz po śmierci, papieskie słowa stały się dla mnie niejako „testamentem”, który zostawił dla swoich synów i córek.

ks. Grzegorz Jeżewski SDB



Wiara czyniąca cuda


Usłyszeć Jego głos, spojrzeć głęboko w oczy i uścisnąć dłoń Jana Pawła II, to było moje największe marzenie – chłopaka z lubelskiego blokowiska. Na jednej z pieszych pielgrzymek na Jasną Górę usłyszałem, że gdy pragnienie wesprze się różańcem, to wszystko jest możliwe. I właśnie tak stało się z moim pragnieniem, wydawać by się mogło nie do spełnienia. Kilkanaście bardzo bliskich spotkań w tym również te, które nazywam podarowanymi mi przez Pana Boga na wyrost, w tym trzy spotkania z Ojcem Świętym w przepięknej scenerii alpejskich krajobrazów podczas Jego wypoczynku. Naśladuj świętych kapłanów – tak mi odpowiedział, kiedy jako kleryk zapytałem Go, co mam zrobić, żeby być świętym kapłanem.

I wreszcie ostatnie spełnione marzenie. Wiedząc, jak bardzo kochał pieśń Zwiastunom z gór, strasznie chciałem Mu ją kiedyś zaśpiewać. Ale jak? Gdzie? Kiedy? Różaniec w dłoń i... udało się! Podczas ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny. Do dziś nie bardzo wiem, jak znalazłem się na lotnisku w Balicach na podium wśród tych, którzy prowadzili pożegnanie Papieża – gdy samolot kołował do startu, zaśpiewałem! Dziś nie wiem, czy starczy mi życia, by za to wszystko podziękować Bogu. Od kilku dni zacząłem dziękować w modlitwie samemu Ojcu Świętemu.

ks. Adam Barczak SDB



Wielki Jubileusz rokiem spotkania


Moje spotkanie z Ojcem Świętym miało miejsce we wrześniu 2000 r. w czasie Pielgrzymki Jubileuszowej salezjańskich diakonów do Włoch. Była to dla nas wielka radość, że mogliśmy wówczas spotkać się z Janem Pawłem II – nie tylko Go zobaczyć, ale także wraz z Nim uczestniczyć we Mszy św. i ucałować dłoń Jego Świątobliwości. Każdy z nas diakonów podchodził do Ojca Świętego i miał możliwość wypowiedzenia do Niego kilku słów. Zastanawiałem się, w jakich słowach można byłoby zawrzeć wszystko to, co pragnąłem Mu przekazać i po namyśle uznałem, że chciałbym w Jego Osobie pozdrowić samego Chrystusa, dlatego wypowiedziałem pozdrowienie Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Dziękuję Ci Ojcze Święty za Twoje autentyczne świadectwo świętości i wierzę, że jesteś już w niebie, dlatego proszę Cię, oręduj za nami u Boga. Pomóż nam salezjanom kochać młodych ludzi tak, jak Ty to czyniłeś, dodaj nam sił i odwagi do radosnego i mądrego przeżywania swego powołania w duchu dawania siebie innym, jako „ofiary całopalnej” na służbę Bogu i ludziom.

ks. Darek Szyszka SDB



Zatopiony w Bogu


W 1996 r. miałam okazję uczestniczyć w Drodze Krzyżowej w Koloseum pod przewodnictwem Ojca Świętego Jana Pawła II. To co mnie bardzo uderzyło, to Jego skupienie, rozmodlenie, całkowite zatopienie w Bogu. Widać było, że nie przeszkadzały Mu w tym tłumy ludzi i flesze aparatów fotograficznych licznych reporterów. Był bardzo blisko mnie, więc mogłam obserwować Jego jakoby tylko cielesną obecność, bowiem duch był przy cierpiącym Jezusie. Zrozumiałam wówczas jeszcze bardziej, że Jan Paweł II to człowiek głębokiej kontemplacji.

s. Małgorzata Kuczma FMA



Jego ślady w Ziemi Świętej


Kiedy pod koniec sierpnia przybyłem do Ziemi Świętej, widoczne tam jeszcze były ślady marcowej pielgrzymki Ojca Świętego, także te duchowe. Jako dla kandydata na kapłana, w tamtym okresie szczególne znaczenie miała dla mnie Eucharystia odprawiona przez Jana Pawła II w Wieczerniku. Tam też Ojciec Święty podpisał list do kapłanów na Wielki Czwartek 2000 r. W tym szczególnym miejscu od kilkuset już lat nie była sprawowana Msza św. Dlatego sama celebracja była o wiele bardziej wymowna od słów tam wypowiedzianych, choć i te zabrzmiały niezwykle mocno: Gorąco pragnąłem nawiedzić jako pielgrzym to święte miejsce. W sali na górze ustanowione zostały sakramenty Eucharystii i Kapłaństwa. Tu dokonało się zesłanie Ducha Świętego i rozpoczął się czas Kościoła.

Drugim takim wydarzeniem, które szczególnie utkwiło w mojej pamięci, było spotkanie z młodzieżą w okolicach Korozain w Galilei. Zielone wzgórza, pokryte wiosennym błotem zgromadziły liczne zastępy młodzieży: z Izraela, Palestyny i całego świata. W miejscu położonym w bezpośredniej bliskości Góry Błogosławieństw Papież zaprosił, aby przyjrzeć się swojemu powołaniu, według słów św. Pawła: Przypatrzcie się bracia powołaniu waszemu (1 Kor 1,26) i na nowo odczytać i żyć błogosławieństwami ewangelicznymi.

Dziś, kiedy dziękujemy Bogu za dar tego wielkiego Papieża, możemy być pewni, że ziarno, jakie rzucił w glebę Ziemi Świętej, przyniesie kiedyś upragniony owoc, a Jego przykład pociągnie za sobą wielu świadków Zmartwychwstania, którzy zaniosą Radosną Nowinę aż na krańce ziemi.

ks. Dominik Salm SDB