facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
za Piotra i Pawła o odnalezienie Boga w życiu i kroczenie Jego drogą, oraz za Kamilę i Dominikę
Ewa
2019-09-30 10:16:28
O łaskę nawrócenia dla moich chrześnic Marty i Marlenki oraz Pauliny
Mirosława
2019-09-30 10:15:38
Dziekuje za laski jakie otrzymala moja mama, Panie prosze laske uzdrowienia dla mojej mamy, jej chorego serca, oczu, reumatoidalnego zapalenia stawow, upros uzdrowienie relacji w domu, MB Gidelska pomoz mojej mamie
Wieslawa
2019-09-26 13:47:34
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2005 - maj
GDZIEŚ BLISKO - My młodzi

Kasia Dumańska

strona: 8



Mamy po 20 lat, niektórzy trochę więcej, niektórzy trochę mniej. Nazywają nas pokoleniem królującego konsumpcjonizmu, zaniku wartości, wyścigu szczurów. Emocjonalnie niedojrzali, nieprzystosowani społecznie, próbujący po omacku zaspokajać nienazwane potrzeby i niewypowiedziane tęsknoty. Na pozór przebojowi i pewni siebie, gdzieś w środku niepoukładani i przerażeni perspektywą dorosłego życia. My – młodzi na starcie i On – staruszek na mecie, z uporem powtarzający: Wy jesteście solą ziemi! Wy jesteście światłem świata!


Jesteśmy Jego pokoleniem, dziećmi pontyfikatu Jana Pawła II, który na przekór wszystkim właśnie w nas zawsze widział nadzieję i jasną przyszłość Kościoła i świata. Niesamowite, jak mocno w nas wierzył i jak mocno nam ufał – myślę, że nieraz bardziej niż my sami. Dobrze nas znał. Wiedział, co nas cieszy, a co boli i przeraża… życie bez sensu i celu. Dlatego tak często powtarzał: Nie lękajcie się! A jednocześnie zachęcał do szukania Prawdy o sobie w obecności Krzyża, bo wiedział, że tylko tam możemy ją odnaleźć. Nie łudził tandetną komercyjną papką i tanimi obietnicami prostych rozwiązań, bo przecież nie tego tak naprawdę oczekiwaliśmy.

Wielu zastanawia fenomen kontaktu Ojca Świętego z młodzieżą całego świata, praktycznie wszystkich narodów, kultur i wyznań. A to przecież takie proste… On zwyczajnie nas słuchał, szanował i kochał, czyli całym sercem wiernie i wytrwale stał przy nas i odpowiadał na niewypowiedziane potrzeby i pragnienia serca.

Podczas jednego z wieczornych czuwań ktoś powiedział, że Papież był jak szyba w oknie krakowskiej kurii, przez którą po Jego śmierci widać było krzyż – nigdy nie zasłaniał sobą tego, co najważniejsze. A my patrzyliśmy i choć może nie zawsze słyszeliśmy słowa, to jednak widzieliśmy. I kochaliśmy, każdy na swój sposób, tak jak na swój sposób Go żegnaliśmy. Każdy inaczej, ale wszyscy sercem, spontanicznie i solidarnie. Ze świecami i z kwiatami, śpiewając Barkę i skandując na stadionową nutę Niepokonany Jan Paweł II kochany.

I właśnie w tych dniach chyba bardziej niż kiedykolwiek wcześniej my młodzi udowodniliśmy światu i sobie, że jednak słuchamy, słyszymy, rozumiemy i chcemy być wdzięczni. A co ważniejsze, chcemy pamiętać i kontynuować rozpoczęte dzieło, by – jak głosi orędzie z I Światowego Dnia Młodzieży z 1985 r. – zdać sprawę z nadziei, która jest w nas i którą nasz Papież w nas pokładał.