facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2008 - listopad
RODZINA SALEZJAŃSKA. Sługa Boży ks. Ignacy Stuchlý

ks. Jarosław Wąsowicz SDB

strona: 20



Ks. Ignacy Stuchlý urodził się 14 grudnia 1869 r. w Bolesławcu na Śląsku. Miasteczko dzisiaj znajduje się na terenie Polski. Wówczas większość obywateli tej miejscowości było Morawianami, także rodzice Ignacego – Szymon i Marianna z d. Prochazkova. Ignacy był najstarszym z rodzeństwa. Cała rodzina utrzymywała się z rolnictwa.

Powołanie do kapłaństwa w sercu Ignacego zrodziło się, gdy miał 14 lat. Po wielu próbach podjęcia formacji, udało mu się ostatecznie wstąpić do Zgromadzenia Salezjańskiego. Drogę realizacji powołania w duchu św. Jana Bosko rozpoczął w Turynie, do którego przybył 6 września 1894 r. i został przyjęty przez ks. Michała Ruę. Formację zakonną rozpoczął w grupie polskich kandydatów do Zgromadzenia, których formował ks. Wiktor Grabelski. W tym czasie Ignacy zaprzyjaźnił się z Augustem Hlondem, późniejszym prymasem Polski.

Pierwsze śluby zakonne kl. Stuchlý złożył 29 września 1896 r. Na asystencję i studia teologiczne został posłany do Gorycji w północno- wschodnich Włoszech. Był wychowawcą w zakładzie dla chłopców, którzy chcieli zostać w przyszłości księżmi. Uczył ich greki i łaciny. Po jakimś czasie został także zastępcą dyrektora i katechetą. Ignacy Stuchlý był niezwykle zaangażowany w swoją pracę, czym zyskał sympatię przełożonych i wychowanków. Święcenia kapłańskie przyjął w wieku 32 lat 3 listopada 1901 r.

Już jako młody kapłan poświecił się szczególnie posłudze w sakramencie pojednania. Ks. Stuchlý bardzo szybko stał się poszukiwanym spowiednikiem, o którym sława rozprzestrzeniła się nie tylko we Włoszech w okolicach Gorycji, ale także w Austrii, Słowenii i na rodzinnych Morawach. Był także bardzo lubiany przez współbraci, którzy podkreślali, że: „nigdy nie pchał się do przodu, zawsze raczej służył, aniżeli rozkazywał, chłopców otaczał ojcowską miłością, a oni, nawet gdy wiódł ich twardą ręką, czuli, że pragnie tylko ich dobra”. W Gorycji ks. Stuchlý pracował 13 lat.

W 1910 r. został przez przełożonych skierowany na placówkę salezjańską w Lubljanie, gdzie miał dokończyć budowę sanktuarium Maryi Wspomożycielki Wiernych. Krok po kroku realizował powierzone mu zadanie. Było ono tym trudniejsze, że przypadło na czas wojny na Bałkanach, która w 1914 r. przerodziła się w konflikt światowy. Ostatecznie udało mu się wybudować świątynię, którą poświęcił 8 września 1924 r. salezjanin, kard. Jan Cagliero.

Kilka miesięcy później ks. Ignacy Stuchlý musiał podjąć się kolejnego wyzwania. W styczniu 1925 r. przybył do miejscowości Perosa Argentyna, które leżało w pobliżu Turynu, aby tam zapoczątkować dzieło salezjańskie dla chłopców z Czech i Moraw. Po trzech latach zakład został przeniesiony do Czech. Pierwszy dom salezjański na tym terenie został otworzony w miejscowości Frysztak. Ks. Ignacy był tu dyrektorem w latach 1927-1934.

Dzieło salezjańskie w Czechosłowacji szybko się rozrastało. W 1935 r. funkcjonowało już sześć zakładów. Wzrastała także liczba powołań. Przełożeni generalni zdecydowali się więc na utworzenie oddzielnej inspektorii. 15 września 1935 r. pierwszym inspektorem w Czechosłowacji został wybrany sędziwy już ks. Ignacy Stuchlý, który z zapałem podjął się nowego wyzwania. Dzieło salezjańskie na tych terenach wciąż się rozrastało. W swoim sprawozdaniu z 1937 r. wysłanym do Domu Generalnego w Turynie, ks. Stuchlý informował przełożonych, że inspektoria liczy 18 księży, 7 koadiutorów i 73 kleryków.

I chociaż perspektywy w Czechosłowacji były znakomite, los okazał się nie być łaskawy. W 1939 r. hitlerowskie Niemcy dokonały aneksji Czechosłowacji. 15 marca 1939 r. Hitler wystosował do prezydenta i ministra spraw zagranicznych Czechosłowacji ultimatum. Dokument ten zawierał rezygnację władz tego państwa z suwerenności i zgodę na utworzenie Protektoratu Czech i Moraw przyłączonych do Rzeszy. 16 marca 1939 r. wojska Rzeszy wkroczyły do Pragi i Republika Czechosłowacji przestała istnieć. Rozpoczął się ponury czas okupacji. Wiele domów salezjańskich zostało odebranych na potrzeby wojska. Współbracia trafili do obozów koncentracyjnych.

Po zakończeniu II wojny światowej dzieło salezjańskie w Czechosłowacji zaczęło się odradzać. 24 lutego 1948 r. ks. Ignacy Stuchlý został zwolniony z funkcji inspektora i udał się do Frysztaku, aby tam jako spowiednik służyć chłopcom w aspirantacie. Niestety nie mógł ostatnich lat życia spędzić w spokoju. Jesienią 1948 r. komunistyczne władze przystąpiły do frontalnej walki z kościołem. Większość duchownych została aresztowana, a kościelne dzieła wychowawcze i charytatywne zlikwidowane. Kościół został zepchnięty do podziemia.

Ks. Ignacy Stuchlý zmarł w opinii świętości 17 stycznia 1953 r. W tych ciężkich czasach prześladowania Kościoła w Czechosłowacji pogrzeb był bardzo skromny. W uroczystościach uczestniczyło kilku współbraci po cywilu. Mszy św. przewodniczył były wychowanek salezjański ks. Jarosław Janik, który nad trumną zmarłego salezjanina wypowiedział słowa pełne nadziei : „Ks. Stuchlý, dziś wszyscy cię żegnamy i dziękujemy za to, co uczyniłeś dla czeskiej młodzieży. Przyrzekamy, że wierność Kościołowi zachowamy i nie zdradzimy!”. Były to słowa prorocze. Kościół w Czechosłowacji przetrwał komunistyczne prześladowanie. Dziś Zgromadzenie Salezjańskie w Czechach i na Słowacji prężnie się rozwija.