facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Proszę o modlitwę o uratowanie małżeństwa Anny i Jacka.
Anna
2020-01-09 16:32:06
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2008 - maj
WYCHOWANIE - UWAGI PSYCHOLOGA. Mistrzyni i Matka

ks. ks. Adam Paszek SDB

strona: 4



Pochylając się nad obecnością i znaczeniem Maryi w systemie wychowawczym księdza Bosko z łatwością dostrzeżemy Jej istotną rolę, która rozpoczęła się od owego słynnego snu, kiedy to dziewięcioletni Janek usłyszał od Nieznajomego słowa: „Dam ci Mistrzynię, pod kierunkiem której będziesz się uczył, a wiedz, że bez Jej pomocy wszelka wiedza staje się niczym”. Sen ten był dla księdza Bosko programem realizowanym przez całe życie, a Pani w jaśniejącym płaszczu nie tylko weszła w historię jego dzieła wychowawczego, ale nim nieustannie kierowała, stając się dla niego Matką.

Papież Jan Paweł II w liście z okazji setnej rocznicy śmierci św. Jana Bosko nazwał go „ojcem i nauczycielem młodzieży”. „Ojciec i nauczyciel” prowadzony przez Maryję, która była dla niego i całego dzieła wychowawczego Matką i Mistrzynią. Tak oto uzupełnia się wspaniałe dzieło wychowania, które przecież ma swoje źródło w rodzinie, gdzie rodzice, ojciec i matka, stają się dla swoich dzieci pierwszymi i najważniejszymi wychowawcami, wspomagając je w stawaniu się dorosłymi. Macierzyństwo i ojcostwo niemal narzucają nowy sposób zachowania, nowy styl życia młodym ludziom, gdy tylko znajdą się wobec ich nowo narodzonego dziecka. Dlatego w pedagogice tak ważne jest akcentowanie wartości rodziny i relacji wychowawczych, jakie powstają między dzieckiem a rodzicami.

Zawierzenie
Wydaje się, że ksiądz Bosko stając się ojcem dla swoich chłopców i obierając Maryję za Matkę salezjańskiego dzieła wychowawczego, profetycznie prowadzony przez Ducha Świętego, trafił w najbardziej newralgiczny punkt wychowania – zaspokojenie braku miłości rodzicielskiej, na którą to „chorobę” cierpiało wielu współczesnych mu młodych ludzi. Tym gestem zawierzenia Maryi wypełnił słowa Chrystusa wypowiedziane na Krzyżu: „Niewiasto, oto syn Twój. Synu, oto Matka twoja”. Ksiądz Bosko wykorzystał ofiarowany mu przez Boga dar w postaci „Mistrzyni, pod kierownictwem której nauczył się mądrości”, jak napisali w biografii świętego G.B. Lemoyne, A. Amadei, E. Ceria. Ona dla niego i chłopców z Oratorium na Valdocco była wzorem do naśladowania oraz przewodniczką po trudnych drogach życia.
A przecież i dzisiaj, mówiąc o trudnościach w wychowaniu dzieci i młodzieży, wielokrotnie podkreśla się, że jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest niedostatek rodzicielskiej miłości oraz brak mistrzów i mistrzyń, autorytetów, które byłyby dla młodego pokolenia wzorem i ideałem godnym do naśladowania.
W życiu księdza Bosko to Maryja wskazuje mu, jako małemu chłopcu – we wspomnianym już śnie – ubogich, opuszczonych i znajdujących się w niebezpieczeństwie chłopców, którzy mają stać się szczególnym polem jego pracy jako kapłana. To Ona wskaże dobroć jako metodę wychowania zdolną przemienić „dzikie zwierzęta w łagodne owieczki”. System wychowawczy księdza Bosko, to „szkoła Maryi” w której jest Ona Matką i Mistrzynią. W tej szkole, niepozbawionej dyscypliny, ale przepełnionej również bezwarunkową „macierzyńską miłością” względem najbardziej potrzebujących, wyzwalane są najlepsze energie obecne w sercu każdego młodego człowieka.

Wzór
Ogłoszenie w 1854 r. dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi staje się dla księdza Bosko kolejnym impulsem do ukazania Maryi jako godnego do naśladowania symbolu czystości i świętości, co zaowocowało wkrótce powstaniem założonego przez Dominika Savio Towarzystwa Niepokalanej, którego celem było szerzenie kultu Maryi i naśladowanie Jej cnót („Dla Niej, pokonamy wszystkie przeszkody, będziemy wytrwali w naszych postanowieniach, surowi dla siebie samych, uprzejmi dla bliźniego i we wszystkim bez zarzutu”).
W tym kontekście symboliczny staje się również moment spotkania z Bartłomiejem Garellim w dniu 8 grudnia 1841 r., (Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny) uważany za początek dzieła salezjańskiego.
O aktualności Niepokalanej, jako wzoru do naśladowania dziś, mówi nam obecny przełożony Zgromadzenia Salezjańskiego w słowach: „Jako Niepokalana, Maryja reprezentuje Bożą pedagogię, dynamizm miłości, który ma ogromną siłę w otwieraniu serc mężczyzn i kobiet, a więc również i serc młodzieży; dynamizm, który pozwala im ‘czuć się kochanymi’ – jak powiedziałby ksiądz Bosko, który ich prowadzi do tego, aby ‘nauczyli się dostrzegać miłość w tych rzeczach, których zwykle nie lubią, a mianowicie dyscypliny, nauki, umartwienia samych siebie i wykonywania tych rzeczy z miłością’”.

Troskliwa Matka
System wychowawczy księdza Bosko, to przede wszystkim pedagogia miłości i dobroci, w której Maryja jest wcieleniem uprzedzającej miłości Bożej wychodzącej naprzeciw młodego człowieka, czyniąc zawsze pierwszy krok, szczególnie w kierunku ubogich, opuszczonych i będących w niebezpieczeństwie. Stąd też dla księdza Bosko Maryja to nie tylko wspaniały ideał i wzór do naśladowania, ale w równej mierze troskliwa Matka, która bierze za rękę, prowadzi, wychowuje i formuje. Matka szczególnie tych, którzy będąc zagubieni i pozbawieni wszelkiej pomocy jedyną nadzieję pokładać mogą w Bogu. To wyjaśnia tak wielkie nabożeństwo księdza Bosko i Rodziny Salezjańskiej do Maryi Wspomożycielki, która czczona pod tym wezwaniem ratowała Kościół i chrześcijan przed niebezpieczeństwem. To wsparcie Maryi wydawało się księdzu Bosko konieczne jak nigdy przedtem, albowiem – jak mawiał – „tu już nie chodzi o rozgrzanie letnich, o nawrócenie grzeszników, o zachowanie niewinnych. Sam Kościół katolicki jest zagrożony”.
Maryja Wspomożycielka jest patronką trudnych czasów. Jest również Wspomożycielką Ojca Świętego i pasterzy Kościoła. Ona chroni Kościół, wspólnotę wierzących, tak wielorako zagrożoną w dzisiejszych czasach. To Jej pomoc skłoniła papieży do wprowadzenia w dniu 24 maja święta pod tym tytułem. Czasami Wspomożycielkę nazywamy również Madonną księdza Bosko, gdyż uczynił Ją patronką swojego trudnego dzieła wychowawczego służącego młodzieży narażonej na różnego rodzaju niebezpieczeństwa dzisiejszego świata. Kardynał August Hlond, salezjanin i prymas Polski, wypowiedział znamienne słowa, powtórzone przez kard. Stefana Wyszyńskiego w Rzymie po wyborze Jana Pawła II: „Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Maryi”.

●●●
Wydaje się, że współcześni pedagodzy chrześcijańscy, stając dziś przed niełatwym zadaniem wychowania, powinni na wzór księdza Bosko zawierzyć swoje powołanie ojca, matki, mistrza i wychowawcy Maryi. Warto bowiem szczególnie w trudnych sytuacjach pamiętać, że „zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Maryi”. Tej maryjnej drodze wychowawczej ksiądz Bosko był wierny do końca. W 1887 r., na parę miesięcy przed swoją śmiercią, powiedział: „Do tej pory kroczyliśmy pewnie. Nie możemy się mylić. Maryja nas prowadzi”.