facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Proszę o modlitwę o uratowanie małżeństwa Anny i Jacka.
Anna
2020-01-09 16:32:06
O zdrowie dla Bogumiły.
Piotr
2020-01-02 17:34:59
O nawrócenie dla Karola
P.
2020-01-02 12:41:13
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2012 - kwiecień
POD ROZWAGĘ. Od rzemyczka do koniczka

Robert Tekieli

strona: 14



Czy każda osoba, która miała do czynienia z okultyzmem zostaje opętana? Jakie są najczęstsze przyczyny szukania pomocy u egzorcysty? Jak przebiega proces opętania?

Anna Tretner


Jedynie bardzo niewielka część osób trafiających do egzorcysty to osoby opętane. W szacunkach, z którymi się spotkałem, mówi się o 1-2 procentach szukających pomocy. Pozostałe przypadki dotyczą różnych form opresji i dręczeń, nie będących opętaniami. Z tym, że są one również skutkiem wejścia w relację z osobowym złem. Opętanie jest konsekwencją świadomego zwrócenia się ku szatanowi. Zawarcia czegoś na kształt paktu. Ty dasz mi to, w zamian ja dam ci tamto. Jednak zdecydowana większość osób zdemonizowanych, to osoby zmanipulowane.

Ich kontakt z okultyzmem jest efektem przyjęcia za prawdziwą którejś z ideologii stojących za różnymi odmianami toksycznych duchowości. Polscy egzorcyści mówią, że jedna trzecia osób zwracających się do nich o pomoc to ludzie mający kontakt z bioenergoterapią. Każda osoba, która w trakcie seansu bioenergoterapeutycznego miała jakieś doznania psychosomatyczne, musi liczyć się z problemami duchowymi. Ludzie mówią o naprzemiennych falach ciepła i zimna, które odczuwali w trakcie wizyty u bioenergoterapeuty, o wędrujących kłujących szpileczkach itp. Najczęstszym objawem, na który się później uskarżają są depresje nie dające się leczyć farmakologicznie.

Drugą najliczniejszą grupą osób szukających pomocy egzorcystów są osoby mające wcześniej kontakt z wróżbiarstwem. Najbardziej powszechne jest wróżbiarstwo kartami tarota. W ciągu ostatnich dziesięciu lat „przemysł” wróżbiarski urósł w Polsce do niebywałych rozmiarów. W 2011 roku oszacowano go na trzy miliardy złotych. Mnóstwo w tym oszustwa, ale wśród osób wróżących są również bardzo groźni praktycy czarnej magii. Najczęstszym problemem, który przyprowadza ludzi dotkniętych przez wróżbiarstwo są rozpadające się relacje. Mało kto kojarzy je ze zwróceniem się któregoś z członków rodziny o pomoc do osób wróżących.

Kolejną dziedziną duchowości, która przysparza pracy egzorcystom to wschodnie sztuki walki. Aikido, tai chi, różne odmiany karate i kung-fu zawierają praktyki duchowe, które ukryte są za sloganami o ćwiczeniach ciała, refleksu czy odruchów obronnych. Kolejną dziedziną kultury, w której ukryte są elementy duchowe jest muzyka. Gatunki takie jak techno, ekstremalna muzyka metalowa czy muzyka gotycka są najczęściej rozpoznawane jako te, w których dokonała się demoniczna inicjacja osób szukających pomocy egzorcystów.

Proces opętania nie jest krótkotrwały. Najczęściej zaczyna się od rzeczy drobnych. Jedna z osób, z którymi rozmawiałem zaczęła od wiary w to, że kasztany kładzione na ekranie komputera pochłaniają jakieś promieniowanie. Potem była wiara w energię chi, przed którą mają „chronić” różnorodne zabiegi zalecane przez konsultantów chińskiej sztuki kształtowania przestrzeni – feng shui. I zakończyło się na uczestnictwie w kursach reiki, japońskiej odmiany bioenergoterapii. Również sam proces opętania ma różną dynamikę i głębokość.

W przypadku pewnej warszawskiej tarocistki rozpoczęło się od prezentu od chrzestnej na 15. urodziny. Tym prezentem była wizyta u wróżki. Wróżka poinformowała dziewczynę, że ma ona talent do wróżbiarstwa. Dziewczyna zaczęła wróżyć. Rzeczywiście miała talent, bo po jej wróżby przychodziły nie tylko koleżanki z liceum, ale i nauczycielki. Potem zaczęła wróżyć kartami tarota i to był początek opętania. Zły duch opanowywał kolejne warstwy jej osobowości, tak by w końcu próbować zniewolić całą rodzinę.

W innej historii zaczęło się od zabawowych rytuałów poświęcania zwierząt na prymitywnym ołtarzyku, by dojść do opętania, którego kulminacją był nieomal mord na przypadkowej osobie. W każdej z tych historii u początków jest jakaś forma „niewinnej” ideologii, na końcu zaś drogi toksyczna duchowość. Dlatego tak ważne jest, by chrześcijanie nie trzymali w swych domach kultycznych masek afrykańskich, by nie kolekcjonowali egipskich skarbeuszy czy hinduistycznych rzeźb przedstawiających bóstwa. W sferze duchowej stare przysłowie – od rzemyczka, do koniczka – jest również mądrością narodów.