facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Proszę o modlitwę o uratowanie małżeństwa Anny i Jacka.
Anna
2020-01-09 16:32:06
O zdrowie dla Bogumiły.
Piotr
2020-01-02 17:34:59
O nawrócenie dla Karola
P.
2020-01-02 12:41:13
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2012 - kwiecień
WYZWANIA

ks. Andrzej Godyń SBD

strona: 3



W zasadzie wszystkie bajki mają podobny schemat. Ktoś wysyła głównego bohatera z misją, na jego drodze ktoś mu pomaga i ktoś przeszkadza, a wszystko ma się skończyć happy endem. Ale to jeszcze nie wszystko. Ważny jest morał: dobro zwycięża a zło zostaje ukarane. Tak opowiedziana historia ma bardzo ważny cel wychowawczy – nauczyć dzieci odróżniać dobro od zła. Chyba wszyscy w ten sposób uczyliśmy się życia, a i jako dorośli wciąż słuchamy historii o podobnej strukturze. Niestety, w historiach dorosłych różnica polega często na braku budującego morału.

Bajki i inne historie mogły być przekazywane z pokolenia na pokolenie, bo zawierały jakąś głęboką prawdę o życiu. Gdyby było inaczej, szybko zostałyby zapomniane czy zastąpione innymi. „Wymyślaczom” współczesnych bajek, głównie tych wielkoekranowych morały coraz mniej się podobają. Mówią że życie wygląda inaczej, więc bajki muszą je odzwierciedlać, a dobro i zło są relatywne. Czasem na tyle zmieniają znaczenia ról i postaci, że dzieci same pytają rodziców: ale który z nich jest dobry?

Dzisiejsi bajkopisarze jakby nie rozumieli, że w dawnych bajkach morał był właśnie dlatego, że życie wygląda inaczej. A społeczności, które przestają przestrzegać kolejne pokolenia, że warto być dobrym, są skazane na to, by z autopsji przekonać się, że bajkowe przestrogi przed niszczącą siłą zła mają więcej wspólnego z życiem niż mogliby przypuszczać.