facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Strach
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2009 - czerwiec
MISJE. Przetrwać w Namibii

ks. Jerzy Szurgot SDB Namibia

strona: 18



Rundu – to miasto ani za małe, ani za duże. Posiada mniej więcej, jak podają tutejsze źródła, 70 tysięcy mieszkańców. Zresztą, kto by to dokładnie potrafił zliczyć. To typowe miasto afrykańskie, bardzo zróżnicowane.

Rundu rośnie jak na drożdżach, choć nie posiada żadnego wielkiego przemysłu czy zakładów pracy, tylko małe, które pozwalają przetrwać rodzinie. Dużo jest za to sklepów, urzędów i… psów wałęsających się po tutejszych zakamarkach. Część społeczeństwa pracuje w szkołach, szpitalu czy przychodniach oraz w urzędach państwowych. Niektórzy zahaczają się tymczasowo to tu, to tam, ale zdecydowana większość po prostu nie ma pracy.

Pomimo że Rundu leży nad rzeką Kavango, tak jak wiele miejscowości rozsianych na tym terenie, zalicza się do pustyni Kalaharii. Tutaj zauważa się, jadąc od rzeki na południe, zmianę terenu, który z każdym kilometrem przeraża ilością piasku porośniętego trawą.

Ta panorama zmienia się w zależności od pory, szczególnie, kiedy przychodzi deszczowa. Listopad i marzec, to okres, w którym można się tu spodziewać opadów, jednak nie jest to regularne zjawisko. A każda kropla deszczu, wsiąkająca w piasek, jest tu wielkim skarbem i błogosławieństwem niebios. Wtedy wszystko żyje pełnią życia. Deszcze zmieniają oblicze tej ziemi – piasku, który stopniowo staje się przychylny i przyjazny dla człowieka oraz zwierząt. Natura dzieli się z człowiekiem swoim bogactwem i zapasami.

Pora sucha jest przykrym doświadczeniem dla wszystkich stworzeń zamieszkujących te tereny. Mimo że sporo drzew zachowuje swą zieleń i owocuje nawet w suchej porze, to jednak większość drzewostanu zamiera. Jak to wszystko przetrzymuje te afrykańskie gorączki, to chyba jedynie Pan Bóg wie.

Oddalając się od rzeki i przemierzając niekończące się obszary piasku, pokrytego buszem, napotyka się od czasu do czasu jakieś zabudowania oraz osady ludzkie. Nie są to skupiska wiejskie, gdzie chata stoi przy chacie, a wręcz odwrotnie. Chaty stoją od siebie oddalone czasami bardzo daleko. Każda rodzina buduje dla siebie odpowiednią ilość chat i dopiero później to wszystko grodzone jest takim niby płotem czy murem, który okala całość. Do tego typu zabudowań czy ogrodzeń używa się kołków, patyków oraz trawy lub trzciny, które później można jeszcze oblepić gliną. Każda chata lub chatka wybudowana w środku, służy w kolejności dla rodziców oraz dla dzieci, a także dla zwierząt. Inne zaś chatki służą jako spichlerze, gdzie trzyma się zapasy żywności oraz narzędzia.

Każda osada posiada na swym terenie najmniej jedną studnię, z której czerpie się wodę dla siebie oraz dla zwierząt. W większości woda nie jest zdatna do picia, ale ponieważ nie ma innej używa się takiej. Gdy zabraknie wody lub popsuje się pompa, wtedy tubylcy, szczególnie kobiety i młode dziewczęta, muszą wędrować do sąsiednich wsi po wodę, niekiedy nawet kilkanaście kilometrów.

Życie ludzi na tych terenach nie jest ani łatwe, ani sielankowe. To ciągłe zmaganie się z nieprzychylnością tutejszego klimatu oraz przyrodą, która do łatwych nie należy. Można zaryzykować mówiąc, że jest nawet wroga człowiekowi. Żyjąc w takich warunkach, człowiek upodabnia się do otoczenia i staje się taki sam… Klimat, przyroda, natura, otoczenie, warunki wpływają na charakter człowieka. Każda roślina czy stworzenie żyjące na tych terenach musi być gotowe walczyć o swe przetrwanie za wszelką cenę. Inaczej zginie. Takie są prawa buszu.

Ale Namibia jest piękna, a życie w niej ma jakiś nieodparty urok. Co można sprawdzić jedynie przyjeżdżając tutaj. Zapraszam.