facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
O ustanie pandemii corona wirusa
Staszek
2020-05-29 10:06:03
W intencji wszystkich MAM
Ala
2020-05-29 10:04:41
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Strach
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2005 - wrzesień
PLACÓWKI SALEZJAŃSKIE - Częstochowa

dk Artur Stachowski SDB

strona: 12



24 października 1934 r. ks. Jan Pilc, proboszcz z Żychcic (pow. będziński) ofiarował salezjanom połowę domu przy ul. Waszyngtona w Częstochowie. Wcześniej ks. prałat Piotr Wasikiewicz, właściciel kilku parceli w Częstochowie, ofiarował grunt (4 morgi) na Stradomiu w celu wybudowania tam zakładu naukowo-wychowawczego. Tak rozpoczęła się historia salezjanów u stóp Jasnogórskiej Królowej Polski.


Ówczesny ordynariusz, ks. bp Teodor Kubina osobiście interweniował u prezydenta Częstochowy, by ten umożliwił salezjanom rozpoczęcie działalności wychowawczej i duszpasterskiej na terenie miasta. Niedługo później Zarząd Miasta zwrócił się z propozycją objęcia przez salezjanów sierocińca. Jak zanotował kronikarz domu, na sesji magistratu 17 marca 1937 r. jednogłośnie postanowiono przekazać sierociniec salezjanom. Pierwszym jego dyrektorem został ks. Jan Pietrzak. W sierocińcu zamieszkało 114 chłopców w wieku 7-14 lat.

W tym samym roku rozpoczęto również na Stradomiu budowę zakładu oraz postanowiono otworzyć tam kaplicę. I znowu warto odnotować relację kronikarza, który dziwił się i ubolewał, że tak blisko Jasnej Góry tak bardzo opuszczone mieszkały dusze, że stajenka Betlejemska była chyba w lepszym stanie niż barak przeznaczony na kaplicę. 1 października 1939 r. ks. bp Kubina poświęcił kościół na Stradomiu.

Czasy powojenne okazały się dla dzieła salezjańskiego o wiele gorsze niż czasy okupacji. Państwo pod rządami prezydenta Bieruta zlikwidowało salezjańskie dzieło wychowawcze.
Dzisiaj praca salezjanów przebiega dwutorowo: w parafii (nowy kościół konsekrowany w 2000 r.) i w duszpasterstwie młodzieżowym. W budynku Oratorium mieści się m.in. sala ze stołami do tenisa stołowego, Świetlica dla Dzieci Niepełnosprawnych, pomieszczenia wykorzystywane przez działające tu Ognisko Muzyczne oraz bursa dla studentów. Na terenie przykościelnym znajduje się boisko do piłki nożnej (codziennie zajęte). Młodzież i dzieci gromadzą się w różnych grupach – Salosie, Młodzieżowej Grupie Teatralnej Dominik, scholi dziecięcej oraz w Liturgicznej Służbie Ołtarza.

Ważnym ogniwem wspólnoty na Stradomiu jest SOWA – Salezjański Ośrodek Wychowania i Animacji pracujący z dziećmi i młodzieżą w formie zajęć integracyjnych, rekolekcji, ,,zielonych szkół’’, w czasie ferii zimowych i innych spotkań.


Salezjanie pracujący w Częstochowie:

ks. Krzysztof Bednarek – duszpasterstwo,
ks. Piotr Dziubczyński – opiekun Oratorium i Salosu; przygotowuje młodzież do bierzmowania,
ks. Janusz Kamiński – SOWA (dyrektor),
ks. Leopold Kasztura – duszpasterstwo,
ks. Jan Napierała – dyrektor i proboszcz; jest również katechetą, opiekunem Kręgu Biblijnego, Akcji Katolickiej, Stowarzyszenia Współpracowników Salezjańskich i Żywego Różańca,
ks. Stanisław Oleksy – senior wspólnoty, w sposób wzorcowy prowadzi kancelarię parafialną,
ks. Marek Siwek – katecheta w gimnazjum, opiekun ministrantów,
ks. Klaudiusz Soboń – SOWA,
dk. Artur Stachowski – opiekun Grupy Teatralnej, prowadzi scholę dziecięcą, przygotowuje młodzież do bierzmowania.