facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2012 - październik
WEŹ KSIĘGĘ PISMA ŚWIĘTEGO. Kościół w Dziejach Apostolskich

ks. Ryszard Kempiak SDB

strona: 20



Zanim Jezus opuścił ten świat, który udzielił Mu gościny w czasie Jego ziemskiego życia, aby mógł zrealizować swoje zbawcze posłannictwo, powiedział do uczniów: „Będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (Dz 1,8).

Powierzając uczniom zadanie dawania o Nim świadectwa po całym świecie, Jezus zawierzył im świat, aby napełniali go Jego obecnością i aby Dobra Nowina mogła być słyszana na każdym miejscu.

Otwarcie na cały świat

Wiemy, że Ewangelista Łukasz ma upodobanie do tematu drogi. Całe swoje dzieło – zarówno Ewangelię, jak i Dzieje Apostolskie – ujął w schemat drogi, podróży. W Ewangelii Jezus idzie z Galilei do Jerozolimy. Galilea oznacza początek zbawczego dzieła: wcielenie i przepowiadanie, podczas gdy Jerozolima oznacza kulminacyjny punkt i wypełnienie tego dzieła: mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Droga ta jest kontynuowana w Dziejach Apostolskich. Łukasz przedstawia drogę Kościoła z Jerozolimy do Rzymu, przechodząc przez etapy pośrednie. Z Judei Kościół rozszerza się do Samarii i na północno-zachodnie tereny Palestyny. Potem punkt ciężkości przenosi się poza Palestynę do Antiochii i innych miast Azji Mniejszej, Macedonii i Grecji.
Dzieje składają się z następujących części: 1. Początek Kościoła w Jerozolimie (1-5); 2. Z Jerozolimy do Antiochii. Początek działalności misyjnej pośród trudności i prześladowań (6-12); 3. Rozszerzanie się Kościoła. Pierwsza podróż misyjna i „sobór” w Jerozolimie; 4. Otwarcie na świat. Wielkie podróże misyjne Pawła w Azji Mniejszej, w Macedonii i Grecji (16-20); 5. Z Jerozolimy do Rzymu. Paweł w więzieniu z powodu Ewangelii (21-28). Podmiotem nie jest już Jezus historyczny, ale Kościół, który jest Jego przedłużeniem. Jerozolima nie jest już punktem dojścia, ale punktem wyjścia. W dniu pięćdziesiątnicy wspólnota gromadzi się w Jerozolimie i po zesłaniu Ducha Świętego rozchodzi się stamtąd na cały świat. Ostatni rozdział Dziejów opowiada o przybyciu Pawła do Rzymu, będącego centrum Cesarstwa Rzymskiego. Dotarcie Ewangelii do Rzymu oznacza rozszerzenie się jej po całym świecie.
Obok programowego schematu drogi, Łukasz lubi przedstawiać rozszerzanie się Ewangelii w obrazie słowa Bożego, które biegnie. Poszczególne części swego opowiadania kończy często słowami: „Tak słowo Boże rosło potężnie i umacniało się” (por. Dz 19,20; 6,7; 12,24; 9,31; 13,49).

Otwarcie na całą historię

„Mężowie z Galilei, czemu stoicie i wpatrujecie się w niebo?” (Dz 1,11). Pytaniem tym dwaj wysłańcy nieba obudzili uczniów z ich zagubienia po wniebowstąpieniu Jezusa. Pytanie to jest podobne do pytania zwróconego przez dwóch wysłańców nieba do kobiet przy pustym grobie: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych” (Łk 24,5). Obydwa pytania wskazują na niewłaściwy kierunek poszukiwania. Wysłańcy powiedzieli uczniom: nie powinniście patrzeć w kierunku nieba, ale na ziemię, gdzie macie szerzyć Dobrą Nowinę. Teraz nie jest czas, aby stać i patrzeć, ale trzeba się ruszyć, iść i pracować. Nie do was należy zastanawiać się, gdzie poszedł Jezus i jak żyje w górze; On żyje wśród was. Nie doszliście jeszcze do końca, ale jesteście na początku nowego etapu historii, która jest długa, bogata, trudna, ale wspaniała.
Uczniowie usłyszeli też słowa: „Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście go wstępującego do nieba” (Dz 1,11). Ten etap historii będzie trwał od wniebowstąpienia Jezusa aż do Jego powrotu, od początku Kościoła aż do końca czasów. I jest to etap, który został im powierzony. Uczniowie nie od razu zrozumieli głębokie znaczenie tego wszystkiego; początkowo nie mieli świadomości, że to oni mają teraz działać. Przekraczało to ich myślenie i oczekiwania. Pytanie, które zadali Jezusowi przed wniebowstąpieniem, świadczy wyraźnie o ich niezrozumieniu: „Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?” (Dz 1,6). Uczniowie Jezusa żywili bowiem różne myśli i uczucia. W odpowiedzi Jezus zmienił kierunek ich myśli i zwrócił ich uwagę na to, co jest naprawdę ważne. W takim kontekście Jezus przyrzekł swoim moc Ducha i powierzył im misję, aby byli Jego świadkami aż po krańce ziemi. Z uważnej lektury Dziejów dowiadujemy się, że po zesłaniu Ducha Świętego niepewność uczniów znikła całkowicie. Mocą Ducha zabrali się natychmiast do działania, nie tracąc czasu. Z małej grupki pozostawionej przez Jezusa powstał w krótkim czasie zorganizowany Kościół.
Jak długi będzie okres od odejścia Jezusa do Jego ponownego przyjścia? Pierwsi chrześcijanie myśleli, że będzie on krótki, że przyjście Pana nastąpi niebawem, dlatego odczuwali silnie potrzebę dobrego wykorzystania czasu, dynamizmu i czuwania. Nie zadawali sobie pytań, czy przyszłe pokolenia potrafią przejąć ich dziedzictwo i utrzymać to wszystko, co oni zbudowali. Nie obawiali się odejść i pozostawić zaczętej pracy, nie zastanawiali się, czy po ich śmierci znajdą się następcy i czy będą pracowali w tym samym stylu, co oni. Owszem, wierzyli, że następne pokolenia potrafią zrobić to wszystko jeszcze lepiej od nich.

Otwarcie na całą ludzkość

Jedną z charakterystycznych cech teologii Łukasza jest położenie akcentu na uniwersalność zbawienia. W swojej Ewangelii wielokrotnie przytacza on krytyczną reakcję Jezusa wobec ciasnej mentalności Żydów, którzy uważali się za jedynych lub przynajmniej uprzywilejowanych odbiorców daru zbawienia. W Dziejach Apostolskich, powierzając Kościołowi cały świat i całą historię, Jezus powierzył mu także całą ludzkość, aby wypełnił się uniwersalny zamysł zbawienia. Pięćdziesiątnica jest już początkiem tej realizacji. Moc Ducha uzdalnia uczniów do mówienia „różnymi językami” (Dz 2,4). Ten nadzwyczajny dar komunikacji ujawnia się wobec wieloetnicznego i wielokulturowego zgromadzenia ludzi.
Wszystkie opowiadania, zawarte w Dziejach Apostolskich, świadczą o wzajemnym otwarciu i szczerości. Pierwsi chrześcijanie nie tworzyli jakiejś odizolowanej grupy, nie wyróżniali się niczym od innych ludzi, wśród których prowadzili zwykłe życie. Dzięki swojej uczciwości „cieszyli się ogólną sympatią” (por. Dz 2,47; 4,33). Do wszystkich odnosili się serdecznie i swobodnie. Ich nauka była przyjmowana entuzjastycznie, zwłaszcza przez pogan. W Antiochii „zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego” (Dz 13,44), a po przemówieniu Pawła „poganie radowali się i wielbili słowo Pańskie” (Dz 13,48). Uradowani takim przyjęciem, Paweł i Barnaba „kiedy przybyli i zebrali Kościół, opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary” (Dz 14,27). Swym opowiadaniem „sprawili wielką radość braciom” (Dz 15,3).

●●●

Pierwsza wspólnota chrześcijańska rozeznawała znaki czasów, decydując o priorytetach, planując i programując. Dokonywała tego pod kierownictwem Ducha Świętego. To On podsuwał konkretne decyzje, właściwe rozwiązania i strategie działania. To Duch Święty kazał im zacząć od Żydów w Palestynie i od żydowskich wspólnot na diasporze, a następnie, jak tylko sytuacja okazała się dostatecznie dojrzała, przejść do pogan; zacząć od dużych miast, aby stamtąd szerzyć Ewangelię na dalsze okolice; wejść do Cesarstwa Rzymskiego, wykorzystując jego struktury i tradycje. To Duch Święty wskazywał odbiorców ewangelizacji. Byli nimi przede wszystkim ludzie prości i ubodzy. W wyborze osób, które miały pełnić różne funkcje i zadania, kierowano się również wskazaniami Ducha Świętego i roztropnym rozeznaniem. Widzimy to na przykładzie wyboru Macieja, Szczepana i siedmiu diakonów, Pawła i Barnaby jako pierwszych oficjalnych misjonarzy, a także na przykładzie decyzji podjętych na pierwszym „soborze” w Jerozolimie. Wszystko to było czynione po dojrzałej refleksji i przede wszystkim w zależności od Ducha Świętego.