facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Proszę o modlitwę o uratowanie małżeństwa Anny i Jacka.
Anna
2020-01-09 16:32:06
O zdrowie dla Bogumiły.
Piotr
2020-01-02 17:34:59
O nawrócenie dla Karola
P.
2020-01-02 12:41:13
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2012 - październik
WYCHOWANIE - RODZICIELSKA TROSKA. Eksperci od uczuć

Joanna Orda

strona: 7



Na miłość dzieci patrzymy na ogół przez pryzmat naszych doświadczeń i aby afekt dziecka uznać za miłość porównujemy go zwykle do naszego uczucia z dzieciństwa.

Doskonale pamiętam moje zauroczenie kolegą z przedszkola i jaką radość sprawił mi wspólny występ w przedstawieniu, gdzie graliśmy główne role. Ta szczególna sympatia nie dawała się wówczas nazwać czy opisać.

Pomogły mi dopiero rozmowy z tatą. Łatwiej było zrozumieć dlaczego inaczej przeżywam zabawę z bratem, a inaczej z moją sympatią. Naśladując dorosłych, jak inne dzieci bawiłam się w dom, ale postacie, które tworzyłam w mojej wyobraźni, tj. tata, mama, dzieci nie miały konkretnych odniesień do rzeczywistości, a już na pewno nie miały nic wspólnego z tym, co wówczas przeżywałam.

Teraz, jako mama dwójki dzieci i babcia dwóch wnuczek, rozumiem dlaczego takie pojęcia, jak więzi czy relacje trudno dzieciom definiować. Po prostu nie mają punktu odniesienia, bo można bazować tylko na swoich doświadczeniach, a ich jeszcze brak. Chociaż z drugiej strony dzieci to eksperci od uczuć, potrafią kochać mocno i szczerze, ale już niekoniecznie o tym mówić. Tego trzeba je nauczyć. Czasami warto nawet sięgnąć po poezję, aby nauczyć je wyrażać emocje.

Pamiętając jak ważne dla mnie były te szczere rozmowy z tatą, poddające refleksji relacje z innymi, prowadziłam je również z moimi dziećmi. Wiedząc jednak, że miłości nie można się nauczyć w teorii, w naszych rozmowach chciałam im tylko pomóc zrozumieć, że miłość to relacja z konkretną osobą, czyli zawsze inna i warto zastanawiać się nad własnymi intencjami. Relacje mogą się zmieniać, ale miłość wymaga bezustannej troski.