facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Proszę o modlitwę o uratowanie małżeństwa Anny i Jacka.
Anna
2020-01-09 16:32:06
O zdrowie dla Bogumiły.
Piotr
2020-01-02 17:34:59
O nawrócenie dla Karola
P.
2020-01-02 12:41:13
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2012 - wrzesień
POD ROZWAGĘ. Zabawa złem

Robert Tekieli

strona: 14



Ostatnio głośno zrobiło się o bojkocie napoju energetycznego o głupiej nazwie, który reklamowany jest przez pana udającego satanistę. Dlaczego niektórzy katolicy są tak przewrażliwieni. Dlaczego uczestniczą w nagłaśnianiu takich inicjatyw?

Anna

Są dwa główne powody, dla których warto reagować na powtarzające się od lat próby używania satanizmu jako elementu reklamowego. Po pierwsze przedstawianie zła jako obiektu pożądania niszczy bezpieczny sposób widzenia świata, niszczy kulturę. Po drugie niektóre formy obecności zła w przestrzeni publicznej mogą prowadzić do inicjacji. Są groźne nie tylko w sferze światopoglądowej, ale również w duchowej.

Firma spożywcza uznała satanizm za nośny chwyt reklamowy. Jako twarz swego kolejnego produktu wybrano człowieka, który publicznie podarł Biblię. Nowy napój energetyczny opatrzono marką kojarzącą się z diabłem. Osobom zarządzającym firmą wydaje się, że ta komercyjna zabawa złem jest w swej istocie niewinna. Mylą się. O pomieszaniu pojęć, które kryje się za takimi decyzjami mogą świadczyć ich wypowiedzi: „Naszym celem jest pozytywna komunikacja związana z tym projektem. Demon chce wyzwalać zdecydowanie pozytywną energię i mówi o tym wprost. Hasło marki brzmi: »Obudź w sobie dobrego Demona«.”

Osoba wypowiadająca te słowa nie zdaje sobie sprawy, że uczestniczy w antykulturze odwróconych pojęć. „Dobry demon” to sprzeczność. (A sformułowania „Demon chce…”, „obudź w sobie dobrego demona”, to już przejście na etap decyzji, na etap duchowy, ale o tym za chwilę).

Od pewnego czasu w popkulturze trwa proces odwracania pojęć. Pojawili się „dobrzy” czarownicy, „pozytywne” wampiry. Dla dzieci organizowane są obozy wakacyjne z „Magią na ty”, „Wakacje z Harrym Potterem” itp. Pierwszą szkodą jest tu wywołanie u dzieci pozytywnego zainteresowania tematyką zła. Drugą – rozmywanie granicy pomiędzy dobrem a złem. Ale degradacja językowych narzędzi poznawczych to tylko początek problemu. Błędy światopoglądowe mogą bowiem prowadzić do grzechu.

Rzecznik prasowy firmy, by usprawiedliwić umieszczenie na puszce napoju satanistycznego znaku brnie w takie oto wyjaśnienia: „Jednoznacznie negatywne emocje konsumentów, którzy do nas do tej pory napisali, budzi tzw. biały, odwrócony pentagram w logo marki. Ten znak na przestrzeni dziejów miał różne pozytywne znaczenia. Odzwierciedlał pięć zmysłów człowieka, pięć żywiołów, był postrzegany jako symbol doskonałości i kojarzony z życiem i zdrowiem”.

Pisząc te słowa, przedstawiciel firmy spożywczej powiela liczące sobie kilkaset lat nieporozumienie na temat istnienia „dobrej” białej magii i złej czarnej magii. Tak, czarna magia jest zła. Ale również tak zwana „biała magia” jest duchowo toksyczna. Podobne zwodzenie ma miejsce w przypadku pentagramu. Są ludzie, którzy wierzą, że w zależności od orientacji pionowej pentagram może być figurą „dobrą”, a odwrócenie go o 180 stopni czyni go znakiem zła. To duchowa ignorancja.

Pentagram jest rodzajem symbolicznego komunikatu. Używany jest od setek lat w rytuałach magicznych. Jest rodzajem znaku przynależności. Osoba nosząca ten symbol komunikuje nim przynależność do demonicznego świata duchowego. Osoby noszące ten znak, posługujące się przedmiotami, na których widnieje, robią sobie duchową krzywdę.

Katolicy bojkotujący firmę, która wyprodukowała wspominany napój energetyczny zacytowali na swojej stronie jej materiały reklamowe: „Nie szukaj diabła w Demonie. Poszukaj Demona w sobie. (...) Twój Demon jest blisko! Gdy robisz coś, co Cię jara, czujesz, jak Twój Demon działa! (...) Zawsze marzyłeś o tym, by je spotkać. Poznać bliżej. Tak blisko, jak tylko można… Mamy dla Ciebie super wiadomość! Demony seksu są dziś z nami! Demon seksu to kawałek nieba na ziemi. (...) Przedstaw nam swojego Demona. A może masz ich w sobie kilka? Super!” To są już zachęty do działania. Do aktów woli. A one będą miały negatywne duchowe konsekwencje. Złem bawić się po prostu nie można.

Bojkot obejmuje soki i napoje owocowe, dżemy i przetwory pomidorowe następujących marek: Łowicz, Włocławek, Kotlin, Fortuna, Tarczyn, Pysio, Garden, Krakus, DrWitt. Link do strony organizatorów protestu: http://satanizmnieprzejdzie.pl/index.html.