facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
O ustanie pandemii corona wirusa
Staszek
2020-05-29 10:06:03
W intencji wszystkich MAM
Ala
2020-05-29 10:04:41
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Strach
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2005 - grudzień
WYZWANIA

ks. Andrzej Godyń SDB

strona: 3



Kiedy w połowie XIX w. św. Jan Bosko zaproponował Bartłomiejowi Garellemu lekcje katechizmu, spotkał się z wdzięcznością. Dzisiaj pewnie spotkałby się ze zdziwieniem. Jeszcze do niedawna wiedza religijna była oczywistą częścią cywilizacji i kultury, należała do podstawowego kanonu umiejętności ważnych społecznie. Oczywiście nie wszyscy ją posiadali, ale rozumiano, że lepiej ją mieć. Podobnie jak z umiejętnością czytania – można było być analfabetą, ale nikt nie robił z tego cnoty.

W naszych czasach wiedza religijna przez wiele środowisk opiniotwórczych nie jest uważana za ważną. Podobnie jak część tzw. intelektualistów szczyci się ze swej niewiedzy w dziedzinie nauk ścisłych, tak inna część (a może ta sama) dumnie obnosi się ze swą ignorancją religijną. Niestety krytycy chrześcijaństwa nie zauważają, że większość postaw pożądanych społecznie albo wprost wywodzi się z przywiązania do religii, albo są to relikty chrześcijańskiego dziedzictwa kultury europejskiej. Uczciwość, patriotyzm, przywiązanie do rodziny, poświęcenie, ofiarność, a nawet udział w wyborach częściej występują tam, gdzie są one uważane za wyraz miłości bliźniego i motywowane religijnie. I odwrotnie – postawy egoizmu, cynizmu, braku szacunku dla innych są konsekwencją nie liczenia się z dekalogiem i braku perspektywy odpowiedzialności przed Bogiem. Naturalnie nikt nie neguje istnienia złych lub opatrznie interpretujących nauczanie Kościoła chrześcijan i uczciwych, dobrych ludzi niewychowywanych w duchu religijnym, niemniej w miarę odchodzenia kultury europejskiej od chrześcijańskich korzeni waga zjawisk negatywnych będzie przybierać na sile.

Aby młodzi ludzie mogli wzbogacać swój światopogląd i obywatelskie postawy wiedzą religijną ważne jest, byśmy przede wszystkim my dorośli nie uważali jej za zbędny dodatek. I nie tylko dlatego, że jest wygodniej dla rodziców, by dzieci nie musiały osobno chodzić do szkoły i na katechezę, ale także w trosce o przyszłość nas wszystkich.