facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Strach
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2014 - listopad
Dobre maniery, sztuka dobrego życia

Grażyna Starzak

strona: 4



Listę cnót, które święty Jan Bosko zalecał swoim wychowankom, otwierała miłość (caritas), a zamykały dobre maniery. Bon ton wcale nie odszedł do przeszłości. Życie dopisuje do niego wciąż nowe rozdziały.

Pamiętajmy, że dobre maniery, bon ton czy kindersztuba to nie sztuka jedzenia nożem i widelcem, ale umiejętność współżycia z innymi ludźmi. Szacunek, troska, wrażliwość. Zalecenia co do dobrych manier istnieją we wszystkich kulturach, nawet wśród najbardziej prymitywnych ludów. To najlepiej świadczy o ich uniwersalnym charakterze. Dla katolików są, a raczej powinny być, jednym z podstawowych wskaźników bycia wśród innych. Jak pisał ks. Jan Bosko, człowiek dobrze wychowywany, to człowiek cnotliwy, ugruntowany moralnie.

Sztuka poruszania się w sieci

Dobre maniery to nie zasady z historycznych czytanek. To wciąż aktualne wskazania. Wiecie, co to netykieta? To dobre maniery w internecie. Np. na Facebooku też istnieją zasady, których przestrzeganie jest nie tylko gwarantem szacunku dla innych. Nie pozwalajmy więc, aby sieć była jeszcze jednym miejscem agresji i chamskiego zachowania. Administratorzy np. mediów społecznościowych starają się eliminować takie zachowania, ale tak naprawdę wszystko zależy od nas. Nie komentujmy lub nie bierzmy udziału w dyskusjach, w których padają wulgaryzmy, w których treści pełne są nienawiści. Ale przestrzeganie zasad netykiety pozwala np. oszczędzić czas. A więc zanim spytamy administratora o jakiś szczegół dotyczący strony, na której jesteśmy, zapoznajmy się z zestawem tzw. FAQ. To zestaw najczęściej zadawanych pytań dotyczących danego zagadnienia i odpowiedzi na nie. Zadanie pytania z zestawu FAQ świadczy o tym, że nie chciało nam się przeczytać czegoś, co zrobiono dla naszej wygody. Do tych reguł należy także bezwzględny nakaz odpisywania na maile (nawet jednym zdaniem) oraz nieumieszczanie w zbiorowej korespondencji adresów mailowych wszystkich, do których piszemy. Rodzice powinni zapoznać się z zasadami netykiety i baczyć, aby dzieci posługiwały się nią.

Sztuka nabyta w dzieciństwie

Robert Fulghum, amerykański pisarz, teolog z wykształcenia, w jednej ze swoich książek udowadnia na własnym przykładzie, że najważniejsze zasady współżycia człowiek przyswaja w dzieciństwie. Fulghum zwraca uwagę, że wytyczne postępowania w społeczeństwie dorosłych sprowadzają się w istocie do porad udzielanych dzieciom. Np. nie ruszaj cudzych rzeczy, dziel się z innymi, mów przepraszam, gdy kogoś urazisz, sprzątaj po sobie, graj fair. To, że dzieciństwo jest najistotniejszym etapem rozwoju człowieka, jeśli chodzi o interakcję ze światem zewnętrznym, nie jest odkrywczym stwierdzeniem. Dotyczy także zasad dobrego wychowania. Wszak wywodzące się z języka niemieckiego słowo „kindersztuba” (dosłownie „pomieszczenie, pokój dla dzieci”) jest trochę żartobliwym określeniem ogłady nabytej w dzieciństwie.
Anna, jedna z krakowskich nauczycielek, opowiada, że w czwartej klasie szkoły podstawowej powiedziała kiedyś kilku chłopcom, że brak im kindersztuby. – Nastąpiła ogólna konsternacja, bo żadne z dzieci mnie nie zrozumiało – wspomina Anna. – Celowo nie wyjaśniłam, co to znaczy. Na drugi dzień spytałam, czy już wiedzą, co to „kindersztuba”. Niestety, nikt nie pofatygował się, aby się dowiedzieć od rodziców czy dziadków, a nawet, żeby zajrzeć do słownika.
Anna wyjaśniła czwartoklasistom, co znaczy to słowo na przykładach. Zdała sobie jednak sprawę, że część jej podopiecznych nigdy nie widziała, żeby tato przepuszczał mamę w drzwiach, otwierał jej drzwi do samochodu, pomagał dźwigać ciężkie zakupy, dlatego że mama jest kobietą. Anna przyznaje, że najgorszym doświadczeniem było spotkanie na ten temat z rodzicami. – Byli tacy, którzy winę za złe zachowanie swoich dzieci zrzucali na… ADHD.

Sztuka nabyta w szkole?

Rodzicom próbuje przyjść w sukurs szkoła. Do łask wraca zapomniane w ostatnich latach hasło, które rzucił prof. Ryszard Legutko w 2007 r. jako minister edukacji narodowej. To hasło brzmiało: „Kindersztuba i konkretna wiedza. Tego nie może zabraknąć absolwentom polskich szkół”. Są takie szkoły, a właściwie tacy nauczyciele, którzy wzięli sobie do serca słowa prof. Legutki. W nielicznym, niestety, gronie takich placówek jest np. Szkoła Podstawowa nr 1 w Dąbrowie Tarnowskiej. Rok temu odbyła się tam uczniowska debata na temat „Kindersztuba w szkole – tak czy nie?”. Młodzi dyskutanci z dąbrowskich podstawówek bardzo trafnie zdiagnozowali istniejącą sytuację. Trafnością ocen i wnikliwością obserwacji z własnego, szkolnego podwórka zaskoczyli dorosłych. Nie tylko nie uciekali od samokrytyki, ale też podali wiele sposobów, jak uczniowie i nauczyciele mogą wdrażać i egzekwować wzorce dobrego zachowania. Zaproponowali między innymi, by organizować szkolne apele na ten temat. Postulowali, by nauczyciele byli bardziej konsekwentni w rozliczaniu uczniów z respektowania ustalonych standardów. Odwołali się do szkolnych statutów, które normują zasady postępowania. – W czasie debaty nie brakło głosów nacechowanych lekko buntowniczo, bowiem w obronę wzięto wolność ucznia, jego prawo do indywidualizmu i podejmowania decyzji. Wszyscy jednak zgodnie uznali, że wszelkim decyzjom towarzyszą konsekwencje i tylko od nas zależy, co będziemy zbierać za swe czyny – pochwały czy słowa krytyki – mówi pomysłodawczyni debaty, nauczycielka języka polskiego Bogusława Warecka–Łachut. Konkretnym owocem tej dyskusji było opracowanie „Kodeksu Kulturalnego Ucznia”. W Szkole Podstawowej nr 3 w Policach (woj. zachodniopomorskie) zorganizowano z kolei „Akademię dobrych manier”. – Projekt skierowany do całej społeczności szkolnej ma na celu uświadomienie uczniom, jak ważna jest umiejętność właściwego zachowania się w sytuacjach formalnych i nieoficjalnych, w jaki sposób zachowania człowieka przekładają się na jego relacje interpersonalne z otoczeniem, bliskimi. Przede wszystkim jednak jego celem jest uświadomienie dzieciom, iż „bycie kulturalnym” stawia człowieka w bardzo dobrym świetle. Nie jest – jak uważają niektórzy młodzi ludzie – objawem słabości czy postawy wycofania się – wyjaśnia Magdalena Adamczyk, jedna z osób, które są odpowiedzialne za realizację projektu. – Dzięki zdobytej w „Akademii dobrych manier” wiedzy, uczniowie powinni z większym szacunkiem traktować siebie i innych, co będzie szansą na budowanie właściwych relacji między nimi – dodaje Magdalena Adamczyk.

Sztuka dobrych manier w kościele

Także i Kościół katolicki doczekał się własnego kodeksu dobrych manier. Nie formują go żadne teologiczne dokumenty ani zalecenia episkopatu. To raczej uwagi samych wiernych, a jak są żywe, świadczą dyskusje na forach internetowych. Klęczymy w kościele na jednym czy na dwóch kolanach, jak zachować się w czasie ślubu, czy można siadać w stallach, jak zwracać się do księży, jak tytułować biskupa. Podpowiedzi w tej sprawie dają zarówno świeccy (np. niezrównany Stanisław Krajski, który opracował chyba najpełniejszy zestaw savoir-vivre'u w Kościele, czy też autorzy strony www.katoelementarz.pl), jak i kapłani. Sam papież Franciszek zwrócił ostatnio uwagę na element zachowania katolików, który można wliczyć w poczet zasad dobrego wychowania. Przedmiotem napomnienia stali się m.in. „chrześcijanie plotkarze”, którzy zagubili sens swojej przynależności do Kościoła, do ludu Bożego.

Netykieta

Na Facebooku (przykłady)

- Traktujmy innych użytkowników tak, jak sami chcielibyśmy być traktowani.
- Pamiętajmy zawsze o tym, że po drugiej stronie nie siedzą wirtualne postaci, lecz ludzie tacy sami jak my. Posługujmy się w danej sprawie twardymi argumentami, ale bez stosowania ataków personalnych lub argumentacji ad personam.
- Każdy ma prawo do własnej opinii. Nie próbujmy zatem narzucać innym naszej.
-Wyzwiska, sformułowania o charakterze seksistowskim lub rasistowskim i wpisy antysemickie będą przez nas usuwane. Tak samo wpisy o treści wulgarnej, zawierające obraźliwe lub przepełnione nienawiścią sformułowania, bądź wpisy naruszające prawa osób trzecich, zwłaszcza prawa autorskie.

Dla grup i list dyskusyjnych (przykłady):

- Nie piszemy wulgaryzmów;
- Nie spamujemy (m.in. nie wysyłamy niechcianych linków do stron);
- Nie wysyłamy tak zwanych łańcuszków szczęścia;
- Zapoznajemy się z wykazem FAQ przed zadaniem pytania;
- Nie wysyłamy e-maili do wielu osób naraz z jawnymi adresami poczty elektronicznej;
- Nie piszemy wiadomości wielkimi literami.



Dla rodziców i nauczycieli:

I. Dla swoich dzieci i wychowanków to wy jesteście przykładem dobrego wychowania. Nigdy o tym nie zapominajcie.

II. Może sami nie pamiętacie już podstawowych zasad bon tonu. Przeczytajcie któryś z podręczników lub informacji na stronach internetowych. To lektura jak klasyka literatury.

III. Zwracajcie uwagę na wszystkie przejawy niewłaściwego zachowania. Tłumaczcie, dlaczego nie należy tak robić. Wychowawcy powinni wracać do zasad dobrego wychowania na lekcjach wychowawczych.

IV. Nie krzyczcie w sytuacjach zdenerwowania. Opanowanie i dystans, łagodny ton to najlepszy pomocnik w trudnych sprawach.

V. Dziękuję, proszę, dzień dobry. Od tego zaczyna się wszystko. Używajcie tych słów na co dzień, tak aby Wasi podopieczni to widzieli i słyszeli.

VI. Stwórzcie domowy i szkolny zestaw dodatkowych reguł, które pokażą młodym, czym są zasady dobrego wychowania. Np. w szkole to: punktualność, schludność, troska o wspólne przedmioty, nieśmiecenie, opieka nad młodszymi, dyskrecja, niewyśmiewanie innych.

VII. Pokażcie młodym, że dzięki stosowaniu zasad dobrych manier są kimś wyjątkowym.