facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Proszę o modlitwę w intencji mojego taty - aby szybko wrócił do zdrowia. Jest po ciężkiej operacji i w stanie zagrażającym życiu.
Krzysztof
2020-02-15 22:26:08
Proszę Boga Ojca w imię Pana Jezusa za wstawiennictwem Matki Najświętszej o opiekę od zła, szczęśliwą podróż i błogosławieństwo we wszystkich sprawach dla rodziny Jana.
Jan
2020-01-29 13:28:49
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2014 - wrzesień
Aby na świecie każdego dnia odradzało się piękno

Ángel Fernández Artime

strona: 2



Główna myśl mojego przesłania będzie tym razem następująca: Salezjańskie spojrzenie.
Wizja życia, świata i młodzieży, postrzegana oczyma księdza Bosko, jest i musi być zawsze spojrzeniem nadziei; spojrzeniem kogoś, kto wierzy w ziarna dobra i dobroci spoczywające w sercu każdej osoby, każdego człowieka młodego, każdego ojca i każdej matki. Aby dobitniej wyrazić to, co chcę wam powiedzieć, ukazując blaski i cienie, pragnę wyjść w mojej refleksji od treści jednej z tych stron, które znajdują się w internecie, a które są kopiowane i wielokrotnie powielane. Ta strona opisuje nasz czas jako czas pełen sprzeczności i paradoksów.
Oto, co na niej czytamy: Paradoksem naszego czasu, naszej historii jest to, że mamy coraz wyższe budynki, ale moralność coraz niższą; coraz szersze autostrady, ale horyzonty coraz węższe. Wydajemy więcej, ale posiadamy mniej; kupujemy więcej, ale cieszy nas to mniej. Mamy coraz większe domy, ale rodziny coraz mniejsze; mamy większe wygody, ale mniej czasu. Jesteśmy bardziej wykształceni, ale mamy mniej zdrowego rozsądku; posiadamy większą wiedzę, ale mniej mądrości; mamy coraz więcej ekspertów, ale jeszcze więcej problemów; więcej lekarstw, ale mniej zdrowia. Prowadzimy coraz szybsze samochody, coraz bardziej się złościmy, mało śpimy, wstajemy zmęczeni, oglądamy za dużo telewizji bardzo rzadko się modlimy. Powiększyliśmy nasz dobytek, ale uszczupliliśmy nasze wartości. Mówimy zbyt dużo, zbyt mało kochamy i zbyt często nienawidzimy. Nauczyliśmy się, jak zarabiać na życie, ale nie, jak żyć. Osiągamy lata życia, ale nie życie w latach. Dotarliśmy i wróciliśmy z Księżyca, ale nie jesteśmy w stanie przekroczyć ulicy, aby spotkać się z naszym nowym sąsiadem. Zdobyliśmy zewnętrzną przestrzeń, ale nie przestrzeń wewnętrzną. Stworzyliśmy większe rzeczy, ale nie lepsze. Oczyściliśmy powietrze, ale zabrudziliśmy duszę. Opanowaliśmy atom, ale nie uprzedzenia. Piszemy więcej, ale uczymy się mniej.
I tak dalej, w podobnym tonie, ten tekst ukazuje paradoksy naszego czasu. I muszę przyznać, że oczywiście wiele z tych kontrastów jest prawdziwych, ale to, co chcę wyraźnie podkreślić, to to, że jedynym światem, jaki mamy tutaj, na tej ziemi, jest właśnie ten, a nie inny, wyimaginowany, za którym możemy jedynie tęsknić. Mamy tylko ten, w którym budzimy się każdego dnia, a najbardziej odważna, poważna i głęboka postawa chrześcijańskiego i salezjańskiego serca będzie się wyrażać w zwróceniu oczu pełnych prawdziwej nadziei na tę rzeczywistość, aby odkryć te wszystkie pozytywne jej strony, które są w niej ukryte, i przemienić je, na ile jest to możliwe. I to jest prawdziwy nakaz dla naszego salezjańskiego serca, kiedy mowa o wychowaniu i ewangelizacji młodzieży.
Gdy chodzi o nich, chłopców i dziewczęta, głównym naszym zadaniem będzie praca wykonywana z całym zapałem naszej wiary, aby ponad tym wszystkim dominowała absolutna wartość osoby i jej nietykalność; wartość, która przewyższa wszelkie dobro materialne i wszelką strukturę. I to silne przekonanie, wyrażone we współczesnym języku, ale z tą samą pasją wychowawczą, jaka pobudzała księdza Bosko, pozwala nam spojrzeć w sposób krytyczny na wszystkie sytuacje naszego świata, które pod względem etycznym są nie do przyjęcia (takie jak korupcja, wykorzystanie osoby, przemoc, oszustwa, nadużycia), oraz podjąć znaczące wybory osobiste i wspólnotowe w odpowiedzi na te bezwzględne mechanizmy manipulacji.
Papież Franciszek w numerze 276 Evangelii Gaudium mówi wyraźnie: „Jego zmartwychwstanie nie należy do przeszłości; zawiera żywotną siłę, która przeniknęła świat. Tam, gdzie wszystko wydaje się martwe, ze wszystkich stron pojawiają się ponownie kiełki zmartwychwstania. Jest to siła niemająca sobie równych. To prawda, iż wiele razy wydaje się, że Bóg nie istnieje: widzimy niesprawiedliwość, złość, obojętność i okrucieństwo, które nie ustępują. Jednak jest równie pewne, że pośród ciemności zaczyna zawsze wyrastać coś nowego, co wcześniej czy później przynosi owoc. Na wyrównanym polu pokazuje się znów życie, uporczywe i niezwyciężone. Jest wiele rzeczy strasznych, jednak dobro zawsze powraca, wyrasta i szerzy się. Codziennie w świecie rodzi się piękno, wskrzeszone i umocnione nawałnicami historii”.
I z powodu tej pewności wiary, działania Pana historii w naszej historii, poprzez wkład w postaci naszego zaangażowania i naszego posłannictwa wychowawców i ewangelizatorów, czujemy się zażyle solidarni z tym naszym światem i jego historią. Ponieważ dla nas, salezjanów, chrześcijańskich wychowawców, rodziców, którzy wierzą w wychowanie, wychowywać oznacza uczestniczyć z miłością w rozwoju każdej osoby, w budowaniu jej przyszłości.
Niech każdy nasz krok, tu i teraz, będzie rzeczywiście naznaczony tym żywotnym zaangażowaniem. ■