facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
Proszę o modlitwę o uratowanie małżeństwa Anny i Jacka.
Anna
2020-01-09 16:32:06
O zdrowie dla Bogumiły.
Piotr
2020-01-02 17:34:59
O nawrócenie dla Karola
P.
2020-01-02 12:41:13
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Teraz!
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2012 - luty
TAKA NASZA CODZIENNOŚĆ

mama Ania

strona: 15



Chłopaki wyprosili, wybłagali i w końcu doczekali się. Od miesiąca mamy w domu konsolę do gier. Prościej byłoby pozwolić im czasem pograć na komputerze, ale niestety, głowa rodziny broni dostępu do swojego królestwa i nie ma takiej łapówki, którą dzieciaki mogłyby ojca przekupić. Przez pierwsze dni szaleństwo trwało niemal bez przerwy i to przy udziale wszystkich trzech mężczyzn. Hura! Nareszcie czas, żeby poczytać książkę
i opychać się ptasim mleczkiem bez dzielenia się z kimkolwiek! Teraz u Seweryna entuzjazm już lekko osłabł, u Olka natomiast wręcz przeciwnie. Całe szczęście w porę ustaliliśmy limit dzienny i sztywną zasadę: „najpierw lekcje, potem gra”. Choć najczęściej już w drodze powrotnej ze szkoły Olek zaczyna jęczeć:
– Mama, taki jestem zmęczony, jak myślę o tych lekcjach...
– Noo, kochany, domyślam się. A jak myślisz o grach to też jesteś zmęczony?
– Nie, wtedy nie jestem!
– Więc myśl o grach, ale najpierw odrób lekcje!
W poprzednią sobotę chłopcy zostali cały dzień pod opieką babci. Babcia jeszcze nie zdążyła przekroczyć progu, a Olek już krzyczał:
– Babcia, a pograsz ze mną?
– Jasne, że tak, tylko niech mama już sobie pójdzie to będę z wami grać.
– Yhmm – syknęłam z niedowierzaniem – a czy ty mamunia wiesz, w co on chce grać?
– No, w warcaby, w szachy, pełno planszówek mają w pokoju, będziemy grać, w co tylko zechcą! – babcia nie traci entuzjazmu, zdejmując kurtkę.
– Olek, powiedz babci, w co chcesz z nią grać.
– Będziemy grać w “Pacynki” na konsoli!
– Powodzenia! – rzucam, wybiegając z domu – zaraz nauczysz się czegoś nowego.
Wracając po południu, spodziewam się jakiejś katastrofy. Za to słyszę, że w najlepsze trwa wojna o... pady, a babcia wychyla się zza fotela, wołając:
– Nauczyłam się! Widzisz! Nauczyli mnie grać! Umiem podskakiwać i ciągle iść na przód, tylko zupełnie nie rozumiem po co oni mi każą zbierać te naklejki...