facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
O ustanie pandemii corona wirusa
Staszek
2020-05-29 10:06:03
W intencji wszystkich MAM
Ala
2020-05-29 10:04:41
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Tożsamość
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Strach
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2008 - styczeń
W ANEGDOCIE

*

strona: 20



Świętej pamięci ks. Franciszek Socha podczas dyskusji na temat jakości głoszonych homilii opowiedział taką historię: „Siedziałem onegdaj podczas niedzielnej mszy w konfesjonale. Do spowiedzi nie było nikogo, więc słuchałem kazania bardzo młodego księdza. Słuchałem z coraz większym zażenowaniem i złością – no jak można mówić tak głupie rzeczy! Jak tylko skończy się msza, pójdę do zakrystii i powiem współbratu parę słów do słuchu! Jednak jeszcze podczas homilii do konfesjonału podszedł starszy człowiek. Klęknął, przeżegnał się i powiedział: „Proszę księdza, ja czterdzieści lat nie byłem u spowiedzi, ale to kazanie poruszyło mnie do głębi”. Od tej chwili nigdy w życiu nie skrytykowałem żadnego kazania”.